Wszyscy dobrze wiedzieliśmy, że jeśli chodzi o funkcję szefa NATO, to nie mieliśmy szansy na ugranie czegokolwiek. . Nie ma więc większego sensu zastanawiać się, co by było gdyby - szczególnie po fakcie. Tym bardziej że od dawna przecież otwarcie mówiło się i pisało, że większość krajów stawia na Andersa Fogha Rasmussena.
>>> Michalski: Emigrujcie z Polski, choćby na chwilę
. Reżyserami tego spektaklu są oba ośrodki władzy. Kiepska to reżyseria, kiepski spektakl i jak się w końcu okazuje - kiepscy aktorzy polskiej sceny politycznej. Doszliśmy do momentu, gdy już nikt z wyborców nie ma ochoty rozstrzygać na serio, kto w jakimś momencie miał rację - Kancelaria Prezydenta czy rząd. Tak będzie i tym razem. , najważniejsi dla naszego państwa, którzy po prostu się nie doszli do porozumienia przed szczytem i być może nie potrafią powiedzieć sobie wprost, co naprawdę mówili. A przecież mogli się spotkać znacznie wcześniej i starannie rozważyć strategię, powiedzieć sobie jasno, o co walczymy, dokąd zmierzamy i co nami w tym wyborze powinno kierować. Tym bardziej że chodzi też o interes naszego kraju.
Nasuwa się więc myśl, że . A spektakl dowodzi tylko prowadzenia zupełnie innej gry. Gdyby naszym politykom naprawdę zależało na kraju, to zachowywaliby się jak dorośli ludzie, którzy w naszym interesie szybko dochodzą do porozumienia. Niewiadomo już, w jaki sposób mierzyć ich śmieszność w naszych oczach. Wszyscy z nich popełnili okropne błędy. Obie strony zawiniły i obie są odpowiedzialne. Zresztą w najbliższych wyborach pewnie obie z tych wojujących partii zobaczą, że grały na rzecz kogoś trzeciego. Na takim zachowaniu skorzysta ktoś z zewnątrz.