Dziennik Gazeta Prawana logo

Euro 2012. Gramy nieczysto

21 kwietnia 2009, 11:27
Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
Artur Szczepanik komentarz pilka
Artur Szczepanik komentarz pilka/Inne
Ukraińcy powtarzają, że startując w wyścigu o Euro 2012, umawialiśmy się na podział miast 4:4. I dziwią się, że nie chcemy tego dotrzymać - pisze redaktor działu sport Artur Szczepanik.

To paradoks, że słowo „solidarność” w ustach ukraińskiego oligarchy brzmi lepiej niż wypowiadane przez naszych polityków. . Za Bugiem powtarzają, że startując w wyścigu o Euro 2012, umawialiśmy się na podział miast 4:4. I dziwią się, że nie chcemy się tego trzymać.

Surkis mówi jak klasyczny postsowiecki polityk. Zwykle waży każde słowo. Po ostatniej wizycie Michela Platiniego w Polsce i na Ukrainie postanowił jednak przywołać nas nieco do porządku. Znów pojawiły się bowiem sugestie, że UEFA przyzna prawo organizacji mistrzostw większej liczbie miast polskich niż ukraińskich. Takie przecieki o "naciskach na Platiniego" puszczali w obieg nasi politycy. A media, nie do końca zorientowane w zakulisowych rozgrywkach, tezy o formacie mistrzostw 5:3 albo 6:2 szybko podchwytują. .

Tego było dla Surkisa aż nadto. Ludzie, którzy go znają, wiedzą, że potrafi być stanowczy. Przekonało się o tym dwóch działaczy PZPN. Kiedy kilka lat temu w Kijowie Surkis podczas bankietu po meczu Ukraina - Polska usłyszał, że jeden z polskich gości powtarza: "Panowie, to jest mafia", zdenerwował się nie na żarty. "Skoro tak, to nie wyjedziesz z tego kraju!" - postraszył działacza.

Innym razem Surkis nie zapanował nad nerwami podczas październikowych wyborów prezesa PZPN, kiedy jako przedstawiciel UEFA sugerował działaczom, by poparli Zbigniewa Bońka. Zawiedziony postawą "betonu" jednego z ludzi z PZPN miał nazwać "sobaką".

Teraz Surkis znów się zirytował i postanowił pogrozić Polakom. Przypomniał, że bez jego wstawiennictwa w UEFA dawno stracilibyśmy mistrzostwa. Zaapelował o solidarność i cierpliwe czekanie na decyzję w sprawie miast.

Taka postawa nie leży jednak w naszej naturze. .

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj