Zbyt pośpieszna, przesadzona, nieprzemyślana - tak publicyści ocenili reakcję PiS na informacje podane przez "Rzeczpospolitą". Dziennik napisał, że na wraku tupolewa polscy biegli i prokuratorzy znaleźli ślady materiałów wybuchowych. Jeszcze tego samego dnia prokuratura zdementowała te doniesienia, twierdząc, że badania wciąż trwają, zaś redakcja przyznała, że pośpieszyła się z publikacją.
W tym czasie jednak Jarosław Kaczyński stwierdził, że informacje gazety potwierdzają hipotezę o "zabójstwie" w Smoleńsku. Domagał się również dymisji Donalda Tuska.
- stwierdził w radiowej "Jedynce" Paweł Lisicki z tygodnika "Uważam Rze". Według niego, w gruzach runęła cała strategia PiS, które chciało pokazać się jako opozycja merytoryczna, stąd organizacja debat na rozmaite tematy, od gospodarki począwszy, na służbie zdrowia skończywszy. - dodał Lisicki.
O tym, że sytuacja się zmieni, przekonany jest Seweryn Blumsztajn z "Gazety Wyborczej". Zwraca on uwagę, że zniknął . Zamiast tego prezes PiS - jak mówi dziennikarz - znów stosuje swą dawną radykalną retorykę. - - uważa Blumsztajn.
O upadku strategii mówi również Paweł Moskalewicz z "Wprost". Przyznaje jednak, że plan był realizowany bardzo długo. Teraz jednak wszystko wraca na stare tory. - stwierdza.