"Platforma Oburzonych odcina się od polityki, ale działa na korzyść
konkretnych partii politycznych" - uważa doktor Krzysztof Piekarski,
politolog z Uniwersytetu Gdańskiego.
W historycznej sali BHP Stoczni Gdańskiej odbył się zjazd blisko 100 organizacji kwestionujących rządy Donalda Tuska. Platforma Oburzonych, bo tak nazwali się zebrani, domagali się takiej zmiany prawa, która nakaże rządzącym przeprowadzanie referendów, jeśli tylko obywatele zbiorą wystarczającą liczbę podpisów.
- uważa doktor Piekarski. Jego zdaniem, ta inicjatywa to , tyle że bez szyldu partyjnego. W opinii naukowca, Prawu i Sprawiedliwości zależy, by kontestowanie działań rządu trwało i wyszło poza ramy instytucjonalne.
Zjazd Platformy Oburzonych zakończył się odezwą do prezydenta Bronisława Komorowskiego o zmiany w prawie dotyczącym referendum. Zebrani domagali się wsparcia głowy państwa dla ich inicjatywy.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło IAR
Powiązane
Zobacz
|