"Iskrą, która zapaliła rewolucję na Majdanie, było przekonanie, że w
Europie ktoś na nas czeka. To było Partnerstwo Wschodnie wylansowane
przez Polskę. Putin o tej roli Polski doskonale wie. I wam tego nie
daruje" - mówi w wywiadzie w "Rzeczpospolitej" Jurij Łucenko, ukraiński
polityk i doradca p.o. prezydenta Ukrainy Ołeksandra Turczynowa.
Dopytywany o aktualną sytuację w innych regionach Ukrainy, opowiada, że
- opowiada polityk w Rp.pl.
Jurij Łucenko twierdzi przy tym, że fundusze na te "wynagrodzenia" pochodzą od Janukowycza, który wywiózł z Ukrainy 5 mld dolarów. -przekonuje.
Doradca Turczynowa ujawnia przy tym, że w ówczesnym rządzie, czyli za Wiktora Janukowycza, każdy z ministrów otrzymywał pulę pieniędzy, aby przekupywać deputowanych. Jak wskazuje, kierownictwo milicji zostało zintegrowane ze strukturami mafijnymi, i to nie tylko na wschodzie.
- tłumaczy.
Zdaniem Łucenko, gdyby nie było rewolucji na Majdanie, Rosja przejęłaby nie tylko Krym, ale całą Ukrainę. Jak dodaje,
kwituje ukraiński polityk.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło Rzeczpospolita
Powiązane