Monika Olejnik w komentarzu w „Gazecie Wyborczej” przypomina jeszcze jedno określenie, jakiego wobec marszałka Sejmu używają ostatnio politycy opozycji. .
Zdaniem publicystki, widowisko, jakie urządził były szef MSZ było bulwersujące z kilku powodów. Jak podkreśla, Radosław Sikorski doprowadził do tego, że wszystko się posypało. Co ma na myśli? Sytuację, w której szefowa rządu Ewa Kopacz publicznie zrugała stojącego konstytucyjnie nad nią marszałka Sejmu. – przypomina dziennikarka.
– podkreśla Monika Olejnik.
Co teraz? Na pewno nie będzie dymisji marszałka, choć domaga się tego opozycja. Za to marszałek za swoje grzechy zostanie zamknięty w wieży marszałkowskiej, z której zapewne długo nie wychynie – ocenia publicystka.
– pyta retorycznie Monika Olejnik.