Dziennik Gazeta Prawana logo

Kompromitująca przeszłość posła PiS? Tochman przypomina zeznania księdza-pedofila: Każdemu mężczyźnie staje, kiedy bierze dziecko na kolana

26 listopada 2015, 13:35
Ten tekst przeczytasz w 4 minuty
Stanisław Piotrowicz z PiS na mównicy sejmowej
Stanisław Piotrowicz z PiS na mównicy sejmowej/PAP
Każdemu zdrowemu mężczyźnie staje, kiedy bierze dziecko na kolana. Tak bronił się ksiądz z Tylawy oskarżony i skazany za pedofilię. Stanisław Piotrowicz, wówczas prokurator, dziś poseł PiS i szef sejmowej komisji sprawiedliwości i praw człowieka, usprawiedliwiał czyny księdza-pedofila - przypomina publicysta "Gazety Wyborczej" Wojciech Tochman, który napisał reportaż o sprawie duchownego z Tylawy. I rzuca poważne oskarżenia pod adresem Prawa i Sprawiedliwości.

Ksiądz przez 30 lat pozostawał bezkarny. Wojciech Tochman, reportażysta, który na łamach "Dużego Formatu" w 2003 roku opisał tę sprawę, przypomina, że duchowny z Tylawy - jak zeznali pokrzywdzeni - nocował u siebie (za zgodą rodziców) małe parafianki, rozbierał je do naga, kąpał, spał z nimi w jednym łóżku, całował, pieścił po brzuchu i wkładał palce w pochwę. Jak na zeznania zareagowała początkowo prokuratura? Umorzyła sprawę. Kierujący nią wówczas, a dziś stojący na czele sejmowej komisji sprawiedliwości i praw człowieka Stanisław Piotrowicz tłumaczył na konferencji, że czyny księdza nie miały podteksty seksualnego, że ksiądz masował dzieci po brzuchach, bo ma zdolności bioenergoterapeutyczne, że nie nosi to - pisze publicysta w najnowszym "Dużym Formacie".

8472113-ksiadz-michal-m.jpg
Ksiądz Michał M. z Tylawy skazany za molestowanie 6 dziewczynek na 2 lata więzienia w zawieszeniu i zakaz wykonywania zawodu nauczyciela wraz ze swoimi zwolennikami w sądzie (zdjęcie z 2004 roku)

Wojciech Tochman przypomina, że za duchownym z Tylawy wstawiał się nie tylko prokurator Stanisław Piotrowicz i większość mieszkańców wsi, lecz również biskup, który przez kilka lat ignorował prośby niektórych parafian o odwołanie księdza. Tym biskupem był wówczas Józef Michalik, który wiele lat później wsławił się opinią, że dziecko - podkreśla reportażysta "Wyborczej".

Duchowny Michał M. został skazany dopiero po tym, jak sprawa została wznowiona w innej prokuraturze i trafiła przed sąd. Usłyszał wyrok dwóch lat w zawieszeniu, nie odwołał się. Tochman przypomina, jak ksiądz-pedofil tłumaczył się w tej sprawie i podkreśla, że najpewniej nie rozumiał, co mu się zarzuca. Zeznawał, że kiedy szedł na katechezę, wkładał na siebie grube slipy albo kalesony, bo - pisze publicysta i ostro atakuje Prawo i Sprawiedliwość za postawienie posła Stanisława Piotrowicza na czele komisji sprawiedliwości i praw człowieka.

Kto go wybrał? Zgraja świętoszków, którym trudno gęby domknąć, bo mają je pełne Boga, pełne pouczeń, jak mamy żyć moralnie. Nie wiedzieli, kogo wybierają? To już wiedzą. Nie odwołają przewodniczącego przy pierwszej okazji? Pewnie nie. Oznaczać to będzie, że dla Prawa i Sprawiedliwości pedofilia nie jest złem, że dla partii Kaczyńskiego molestowanie dzieci to działanie terapeutyczne.

Poseł PiS Stanisław Piotrowicz zareagował już na przypomnianą przez media sprawę ksiedza-pedofila z Tylawy. Były prokurator i obecny parlamentarzysta wydał oświadczenie, w którym napisał:

8472081-ksiadz-michal-m.jpg
Ksiądz Michał M. z Tylawy skazany za molestowanie 6 dziewczynek na 2 lata więzienia w zawieszeniu i zakaz wykonywania zawodu nauczyciela (zdjęcie z 2004 roku)
Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło Duży Format
Zapisz się na newsletter
Świadczenia, emerytury, podatki, zmiany przepisów, newsy gospodarcze... To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik Radzi. Chcesz się dowiedzieć, kto może przejść na wcześniejszą emeryturę? A może jakie ulgi można odliczyć od podatku? Kto może otrzymać środki w ramach renty wdowiej? Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj