Dziennik Gazeta Prawana logo

Aleksander Hall: Jedni pękali, inni udawali... Wałęsa posunął się za daleko

18 lutego 2016, 12:15
Ten tekst przeczytasz w 1 minutę
Lech Wałęsa
Lech Wałęsa/Shutterstock
Dokumenty znalezione w domu generała Czesława Kiszczaka nie zmienią najnowszej historii Polski - uważa Aleksander Hall. Historyk i działacz opozycji mówił w Radiu Gdańsk, że pewne fakty z lat 70. są dobrze znane. A ocenianie Lecha Wałęsy wyłącznie przez pryzmat tamtych lat jest niesprawiedliwe. 

Jak powiedział Aleksander Hall, to nie były czasy zorganizowanej opozycji a ludzie byli samotni wobec aparatu represji.

- podkreślił Hall. Jak dodał, jedni patrzą na to z większą wyrozumiałością i dostrzegają to, co zrobił Wałęsa później, a inni chcą go widzieć wyłącznie w tym momencie.

- dodał.

Aleksander Hall uważa też, że Lech Wałęsa jest zbyt dużym egocentrykiem i to nie wychodzi mu na dobre, obok innych wybitnych cech, np. talentu politycznego. Jak tłumaczył, były prezydent zbyt często mówi . - tłumaczył Hall.

We wtorek w Warszawie do domu wdowy po Czesławie Kiszczaku wszedł prokurator IPN i dokonał przeszukania. Znaleziono rękopisy, fotografie i maszynopisy.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło IAR
Zapisz się na newsletter
Świadczenia, emerytury, podatki, zmiany przepisów, newsy gospodarcze... To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik Radzi. Chcesz się dowiedzieć, kto może przejść na wcześniejszą emeryturę? A może jakie ulgi można odliczyć od podatku? Kto może otrzymać środki w ramach renty wdowiej? Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj