Kiedyś na Timorze, jak rodzina szła na bazar, to kobieta była obładowana tobołami, z dzieckiem na ręku i koszem na głowie, a mężczyzna paradował z tyłu, machając maczetą. Dziś to się zmieniło. Zdrowy feminizm jest dobry
Kokosy prosto z drzewa, turkusowy ocean i rafy koralowe dookoła, piękne piaszczyste plaże…
Pan uważa na krokodyle. I rekiny.
Dobrze, dobrze. Timor – raj na ziemi, godzinę lotu od Australii.
I ja w tym raju, jedyna Polka na wyspie od prawie 30 lat. To chce pan usłyszeć?
Nie, bo wiem, że to tylko część prawdy. Jak długo siostra zna Lucię?
Hm. Miała dziesięć miesięcy, była wymizerowana, maleńka i chora, a dookoła szalała wojna domowa, kiedy jej tata nam ją przyniósł. Jej matka zmarła na gruźlicę, a on nie był w stanie się nią zająć i jej wykarmić.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło Dziennik Gazeta Prawna
Powiązane