– Kamil Szczurek, przedsiębiorca z Wałbrzycha, nie ukrywa entuzjazmu.
– – wtóruje mu Karolina Paluchowska, nauczycielka z Krakowa. Mówi, że polityką się nie interesuje. –
– – podchwytuje Kamil Biskupski, bezrobotny.
– – broni Roberta Biedronia Krzysztof Nowaczyk, student Uniwersytetu Warszawskiego. –
Z głośników na stołecznym Torwarze leci właśnie piosenka Maanamu „Kocham cię, kochanie moje”. Nie mają czasu na dłuższą rozmowę, od razu biegną zająć miejsce na trybunach – zapowiadali wielotysięczny tłum, bilety skończyły się kilka tygodni przed imprezą. Przy wejściu cały czas ścisk. – – mówią jedni. Inni: –
Będę im towarzyszyć podczas kongresu nowego ugrupowania. Jest niedzielne chłodne popołudnie, w środku atmosfera jak na pikniku. Wegańskie menu, strefy animacji dla dzieci, kolorowe balony. Jest DJ Wika, najstarsza didżejka w Polsce (81 lat), która rozstawiła sprzęt na półpiętrze. To do niej lgnie tłum z prośbą o zdjęcie. Grupy młodych i starych, singli i rodzin z dziećmi, z tęczowymi flagami i bez. Mężczyźni i kobiety, których będę śledzić z uwagą, właśnie zajmują ostatnie wolne miejsce przy scenie.