Dziennik Gazeta Prawana logo

Mirowski: Towarzysze z Razem, rozumiem, że weszliście w alians z postkomunistami, ale nie świętujcie represji socjalistów!

7 listopada 2019, 20:00
Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
Mikołaj Mirowski  fot. Darek Golik
Mikołaj Mirowski fot. Darek Golik/Dziennik Gazeta Prawna
W 1948 r. mieliśmy fałszywe połączenie PPS-u z PPR-em. A to był już PPS Cyrankiewicza, z naprawdę ostatnimi, nielicznymi przyzwoitymi ludźmi gdzieś w terenie. Tak powstała PZPR i odwoływanie się do tej tradycji jest dla współczesnej lewicy samobójstwem! - mówi historyk i publicysta Mikołaj Mirowski w rozmowie z Robertem Mazurkiem.

Wybiera się pan na Marsz Niepodległości?

Nie.

A był pan kiedyś?

Nigdy.

Bo lewica nie chodzi?

Bo mieszkam w Łodzi. Nie miałbym problemu z tym marszem, zwłaszcza w szerszej, państwowej formule.

Historyk sztuki Piotr Rypson zauważył tydzień temu w DGP, że prawica potrafiła z przykurzonego 11 listopada zrobić barwne święto…

A lewica nie umiała. To realny problem o szerszym niż tylko wizualne podłożu. W Polsce, nie tylko na lewicy, panował strach przed pojęciem "polityka historyczna", bo to coś złego, czym państwo nie powinno się zajmować. A to nieprawda, każde środowisko powinno mieć swoją opowieść o historii, swoją pozytywną narrację.

Prawica wybrała barwy narodowe, a lewica? Sierp i młot, koszulka z Che Guevarą.

Ten wizerunek się powoli przełamuje. Lewica rzeczywiście nie wiedziała, do czego się odwołać i rzeczywiście całkowicie przegrywa bitwę o pamięć.

Nawet nie podejmuje walki.

Trochę próbuje zajmować się polityką historyczną Partia Razem.

Oj tak, broniła właśnie zmiany ul. Fieldorfa "Nila" w Żyrardowie na ul. Jedności Robotniczej.

Co jest kompletnym absurdem i to nie tylko dlatego, że Fieldorf "Nil" nie był żadnym działaczem prawicowym. Przede wszystkim wyjaśnijmy sobie, czym była owa "Jedność Robotnicza".

Likwidacją resztek niezależności PPS.

Ja to wiem.

A w Razem tego nie wiedzą. Mógłby pan to swoim koleżankom i kolegom z lewicy wyjaśnić?

Z ogromną ochotą. W 1948 r. mieliśmy fałszywe połączenie PPS-u z PPR-em. A to był już PPS Cyrankiewicza, z naprawdę ostatnimi, nielicznymi przyzwoitymi ludźmi gdzieś w terenie. Tak powstała PZPR i odwoływanie się do tej tradycji jest dla współczesnej lewicy samobójstwem! Razem wchodzi w ten sposób w najgorsze, postkomunistyczne koleiny.

Proszę ich do tego przekonać.

Koledzy, a nawet towarzysze – bo ja się tego słowa nie boję – a więc towarzysze z Razem, rozumiem, że weszliście w alians z postkomunistami, ale nie świętujcie z nimi likwidacji niezależnego ruchu socjalistycznego w Polsce! Nie świętujcie represji, jakie spadały na polskich socjalistów! Uciekłbym od tego jak najszybciej i powiedział, że naszą tradycją jest Polska Partia Socjalistyczna, naszymi bohaterami – Daszyński, Moraczewski i Wojciechowski. A komuniści mordowali socjalistów, że dam przykład Kazimierza Pużaka.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło Dziennik Gazeta Prawna
Zapisz się na newsletter
Świadczenia, emerytury, podatki, zmiany przepisów, newsy gospodarcze... To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik Radzi. Chcesz się dowiedzieć, kto może przejść na wcześniejszą emeryturę? A może jakie ulgi można odliczyć od podatku? Kto może otrzymać środki w ramach renty wdowiej? Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj