Grzegorz Napieralski*: Nie wiem, o czym pisał. Osobą, która ryje i rozwala lewicę, jest właśnie Borowski. Może o sobie tak napisał, bo na pewno nie o mnie.
Co innego poglądy o projekcie LiD, który krytykowałem, a co innego nazywanie mnie za pomocą tak brzydkich określeń. To Marek Borowski zdradzał lewicę. A Grzegorz Napieralski był w najtrudniejszych momentach ze swoją partią i jest z nią nadal. I robię to nie dla własnych ambicji, ale dla tej formacji i jej ludzi.
Gorzka to satysfakcja, że w wielu tezach miałem rację. Choć Marek Borowski opuścił lewicę, to my mamy wielu partnerów. Organizacje pracownicze, ekolodzy, organizacje lokalne. Będziemy przekonywać, że mamy program i pomysł dla Polski.
W polityce jest się po to, by realizować własne poglądy. Wyborcy i działacze SLD dobrze wiedzą, kto jest konsekwentny w działaniu, potrafi prowadzić trudne rozmowy i podejmować trudne decyzje. Ja nie odczuwam, że ktoś mi cokolwiek zabrał. Jeśli ktoś w ciągu jednego dnia zmienia poglądy ze swoich na moje, nawet szef partii czy jeszcze parę innych osób, to nadal tu jest jeden zwycięzca: Grzegorz Napieralski.
*Grzegorz Napieralski, sekretarz generalny SLD