Myślicie, że to prawda? No, to że Unia Europejska nakazała politykom poszczególnych państw członkowskich ujednolicić nazwiska? Podobno nasze mają mieć trzon „ralski”. Wiem, sformatowano banany, ogórki, funty i cale - ale nazwiska… Nie przejmowałem się tą plotką, a tu nagle jak grom z jasnego nieba spadła wiadomość: Wojciech Olejniczak zmienił nazwisko! Na „Grzegorz Napieralski” - pisze Jan Wróbel w DZIENNIKU.
Inne zmiany, o których słyszałem, to:
"Nabieralski" (Donald Tusk, bo obiecywał w Polsce cud)
"Zabieralski" (Jarosław Kaczyński, bo chce zabrać zabawki Platformie)
"Podpieralski" (Grzegorz Schetyna, bo podpiera się Tuskiem)
"Obieralski" (Zbigniew Ziobro, bo obiera Lecha Kaczyńskiego z popularności)
"Wybieralski" (Lech Kaczyński na najbliższe wybory prezydenckie; podobno ten nick załatwił mu Sarkozy, otoczenie Tuska omal nie dostało palpitacji)
"Ubieralski" (Radek Sikorski - no, wiadomo)
"Popieralski" (Waldemar Pawlak, bo popiera rząd liberalny)
"Spieralski" (Stefan Niesiołowski - ale właśnie nie wiem dlaczego)
"Wypieralski" (Aleksander Kwaśniewski - i tu akurat domyślam się dlaczego).
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Powiązane