Dziennik Gazeta Prawana logo

Wróbel: Co robią w szkołach te rzężące osoby nauczycielskie otulone w dwa swetry?

4 września 2020, 11:04
Ten tekst przeczytasz w 1 minutę
GRYPA (17)
<p>GRYPA (17)</p>/Shutterstock
Pierwsza pozytywna myśl po kilku dniach zreformowanej przez COVID-19 szkoły: "grypkę" szlag trafi.

Tę niebezpieczną chorobę (grypę!) polska szkoła – podobnie jak kraj – lekceważy od dekad, tak jak nie lekceważy koronawirusa. Wiadomo, że grypę trzeba odleżeć, odsiedzieć i przejść, w wolnych chwilach pijąc ciepłą wodę i lekkie herbaty. Ale skoro tak dobrze wiadomo, co i jak, to co robią w szkołach te rzężące osoby nauczycielskie otulone w dwa swetry? Dzieci Siłaczki i Kordiana przyszły, bo "brak zastępstw" albo dlatego, że "właściwie nie prowadzą lekcji, tylko muszą zrobić zaplanowaną klasówkę". Nie tak znowu wiele lepiej jest z osobami uczniowskimi. Łażą, cholera, załzawione, prychające, usprawiedliwiając się jak bohaterowie Józefa Conrada: tak trzeba.

CZYTAJ WIĘCEJ W WEEKENDOWYM "DZIENNIKU GAZECIE PRAWNEJ">>>

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło Dziennik Gazeta Prawna
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj