Horban na antenie TVP Info przyznał, że wirus, z którym w tej chwili mamy do czynienia, jest "trochę inny niż wiosną". Zwrócił uwagę, że obecnie koronawirus rozprzestrzenia się bardzo szybko i łatwo, jednak nie jest on tak zabójczy jak wiosną".
- wskazał. Profesor podkreślił jednocześnie, że obecna liczba zgonów zaczyna być bardzo niepokojąca i "skłania nas do bardzo uważnego myślenia, czy jeszcze nie wprowadzić większych środków ostrożności".
- powiedział Horban.
Dodał zarazem, że jeśli liczba ta wzrośnie, to "trzeba będzie na to zareagować zwiększeniem ograniczeń dla ludzi". - podkreślił.
Zaapelował o przestrzeganie zasad epidemicznych - dezynfekcja, dystans i noszenie maseczek oraz unikanie zgromadzeń.
Profesor stwierdził, że system ochrony zdrowia "funkcjonuje jeszcze prawidłowo, ale na granicy wydolności". Zwrócił uwagę, że w październiku przekroczyliśmy liczbę 250 tys. zdiagnozowanych chorych. - zaznaczył.
Zdaniem Horbana górna granica wydolności systemu to 25-30 tys. zajętych łóżek przez pacjentów z COVID-19. - ocenił.
Pytany, czy podtrzymuje swoją decyzję o rekomendacji pełnego lockdownu w przypadku przekroczenia 30 tys. przypadków dziennie, odparł, że "jeżeli trend w kierunku 30 tys. będzie się utrzymywał, to oczywiście tak".
Komentując wahania liczby dziennych przypadków stwierdził, że "to falowanie w ciągu tygodnia to rzecz nieunikniona". - zauważył. - powiedział profesor.
Ministerstwo Zdrowia podało we wtorek, że badania laboratoryjne potwierdziły zakażenie koronawirusem u kolejnych 19364 osób. Bilans przypadków wykrytych od początku epidemii wzrósł do 414 tys. 844. Zmarło 227 chorych, w sumie 6102.