Ekspert w dziedzinie biologii medycznej i badań naukowych Uniwersytetu Medycznego im. Karola Marcinkowskiego w Poznaniu dr hab. Piotr Rzymski podkreślił w rozmowie z PAP, że notowane w ostatnich dniach rekordowe liczby nowych przypadków zakażeń SARS-CoV-2 nie są wielkim zaskoczeniem.
– powiedział.
Ekspert pytany o ewentualny wpływ protestów, jakie w ostatnim czasie odbywają się w kraju, i w których biorą udział nawet tysiące osób, powiedział, że do łączenia liczby nowych przypadków z protestami należy podchodzić z dużą ostrożnością.
– wskazał.
– dodał.
Ekspert tłumaczył, że "oczywiście przy większym stłoczeniu ryzyko zakażenia istnieje, zwłaszcza jeśli ktoś nie przestrzega rekomendacji noszenia maseczek, natomiast mamy w Polsce teraz mnóstwo rozproszonych źródeł zakażeń”.
Dodał, że praktycznie w każdym miejscu można spodziewać się spotkania osoby zakażonej, ponieważ "fenomen tego wirusa polega na tym, że on u ok. 20 proc. zakażonych w ogóle nie daje objawów. Osoby te zupełnie nieświadomie mogą go dalej rozprzestrzeniać i zakazać innych".
– powiedział.
Rzymski zaznaczył również, że spora część osób wiąże ostatnie rekordy zakażeń z tym, że koronawirus stał się rzekomo bardziej zakaźny. Ekspert zaznaczył, że "SARS-CoV-2 jest tak samo zakaźny jak był wcześniej, nie ma obecnie żadnych dowodów naukowych, które by wskazywały, że zmutował w takim kierunku, by miało to wpływ na dynamikę epidemii".
– zaznaczył ekspert.