- ocenił ekspert.
"Putin rozpaczliwie szuka jakiegoś elementu..."
- wyjaśnił prof. Lewicki.
Zapytany o znaczenie wysłania do Polski wojsk USA dla relacji polsko-amerykańskich, ekspert wskazał, że sprowadzenie wojsk amerykańskich do Polski jest, co oczywiste, wynikiem kryzysu ukraińskiego. Oznacza to, że jest prawdopodobnie przejściowe, jednak wysyłane są wyjątkowe oddziały - 82. Dywizja Powietrznodesantowa, czyli elitarna jednostka wojskowa, która posiada zdolności bojowe.
Gotowość USA, sygnał dla Moskwy
Wg profesora, jej obecność "jest sygnałem dla Moskwy, bardziej niż dla kogokolwiek innego, gotowości Stanów Zjednoczonych do wejścia w bezpośrednie starcie, gdyby było to potrzebne".
Jak podkreślił amerykanista, Polska jest tutaj raczej "miejscem" niż "podmiotem" tego przedsięwzięcia. Rzeczpospolita obecnie zyskuje w oczach Amerykanów, ale trudno jest stwierdzić, czy będzie to zysk chwilowy, czy stały – czy uda się przełożyć obecne zainteresowanie USA na dłuższe wzmocnienie więzi.
Profesor Lewicki zaprzeczył także w rozmowie z PAP, aby można było określać obecną sytuację napięcia na linii USA-Rosja „nową Zimną Wojną”.
- skomentował amerykanista.
Wg profesora, to typowe, że poszukujemy paraleli historycznych, aby lepiej zrozumieć teraźniejszość. Zimna Wojna była jednak kompleksową sytuacją między dwoma blokami światowych mocarstw - równych przeciwników. W tej chwili różnica gospodarcza i militarna między Rosją a Stanami Zjednoczonymi, poza siłami jądrowymi, jest ogromna. Sprawia to, że obecne napięcia, według eksperta, nie mogą być porównywane do dawnej rywalizacji USA-ZSRR.