Dziennik Gazeta Prawana logo

Polscy politycy poważnieją w Europie

20 marca 2009, 12:14
Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
Polscy politycy poważnieją w Europie
Inne
Polacy oczekują od polityków, że przynajmniej w Brukseli staną się ludźmi poważnymi i załatwią parę ważnych spraw. Bo w kraju polska polityka sprowadza się do tego, że Mularczyk ściga Misiaka, prokuratura ściga Figurskiego, a Farfał przerzuca program Wildsteina na godziny nocne - pisze publicysta DZIENNIKA Cezary Michalski.

Porównajmy dwa pakiety dzisiejszych porannych informacji. Pakiet pierwszy, polityka polska w Europie: 1. dobra współpraca prezydenta i premiera na szczycie antykryzysowym, 2. premier ogłasza, że Polska uzyskała 330 milionów euro pomocy netto w ramach unijnego programu przeciwdziałania kryzysowi, 3. polska delegacja miała swój udział w przeforsowaniu finansowego wsparcia dla uniezależniającego Unię od Rosji gazociągu Nabucco.

I teraz pakiet drugi, informacje o polityce polskiej w wymiarze krajowym: 1. Farfał przerzuca program Wildsteina na godziny nocne, 2. prokuratura bada obelgi Figurskiego pod adresem prezydenta, 3. poseł Mularczyk domaga się powołania sejmowej komisji śledczej w sprawie senatora Misiaka.

Morał wynikający tego porównania jest banalnie prosty. Dopiero Europa zmusza polskich polityków do większej powagi, bo Polska nie zmusza ich do niczego. Odstępstwo od tej zasady było tylko jedno: ubiegłoroczny kryzys samolotowy. Wówczas polska klasa polityczna zachowała się w wymiarze europejskim tak samo niepoważnie, jak na co dzień zachowuje się w kraju. I Polacy - paradoksalnie - ukarali wtedy (w sondażach, codziennym "gadaniu") niezatapialną wcześniej Platformę. Bo ona ten kryzys spowodowała. Zachowała się w Europie tak, jak by była w kraju.

Większość Polaków, choć pogodziła się z upadkiem polityki krajowej, naszą politykę europejską wciąż traktuje jako miejsce poważne, rozstrzygające o ich losie, o poziomie ich życia, o przyszłości ich dzieci. I dlatego w europejskiej polityce domagamy się od polskich polityków absolutnej powagi, nawet jeśli z ich niepowagą w kraju już się pogodziliśmy. Niesiołowski czy Kurski, gdyby w Parlamencie Europejskim zachowali się tak, jak często zachowują się w parlamencie polskim, nie przetrwaliby kolejnych wyborów. Ponieważ jednak pienią się i dowcipkują tylko w polskim parlamencie, Polacy ich tolerują. A nawet cenią, jako źródło może nie najlepszej jakościowo, ale w gruncie rzeczy niczemu nieszkodzącej rozrywki.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zapisz się na newsletter
Świadczenia, emerytury, podatki, zmiany przepisów, newsy gospodarcze... To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik Radzi. Chcesz się dowiedzieć, kto może przejść na wcześniejszą emeryturę? A może jakie ulgi można odliczyć od podatku? Kto może otrzymać środki w ramach renty wdowiej? Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj