Farfał dobry, Farfał zły - w zależności od pory dnia, humoru oraz doraźnego interesu. . Jednak późniejszy pucz na Woronicza i usunięcie prezesa Urbańskiego i związanych z PiS członków zarządu ucieszył "Gazetę". Na tyle, by na jakiś czas zacisnęła zęby i kciuki, i kibicowała czystkom przeprowadzanym tam przez "byłego neonazistę".
Po kilkunastu tygodniach, gdy okazało się, że jego kariera na stołku szefa publicznej telewizji potrwa znacznie dłużej niż tylko do wyborów, . W antyfaszystowskie szeregi wciągnięto aktorów, artystów, muzyków i wszystkich oburzonych.
"Prezes TVP Piotr Farfał zdjął dwa wydania programu "Forum". Bo "Forum" chciało pokazać przedwyborczy sondaż. (…) TVP bardzo się stara, by Libertas poszedł w górę, i nakazała TVP Info transmitować wszystkie konferencje prasowe partii" - grzmi na pierwszej stronie "Gazeta Wyborcza". Relacjonuje fatalne nastroje w firmie i cytuje anonimowych dziennikarzy, którzy zapowiadają podanie zarządu spółki do sądu za naruszenie "niezależności dziennikarskiej".
Ale tylko tyle oburzenia. - w tym samym temacie: "TVP puściła Cejrowskiego boso". A dokładnie, zawiesiła na czas kampanii wyborczej do Parlamentu Europejskiego emisję programu znanego podróżnika. Tylko dla tego, że ten wystąpił w filmie wyborczym Marka Jurka, lidera Prawicy Rzeczypospolitej, która dla promowanego przez TVP Libertasu, jest rywalem w walce o wyborcze procenty. Ale, że zgodnie z zasadą: nie ma tolerancji dla wrogów tolerancji, dla "Gazety" Cejrowski nie jest wart obrony.
"Gazeto", ile razy apelowałaś, że jak u sąsiadów w domu awantury, chamstwo i przemoc, to nie wolno stać z boku i biernie przyglądać się jak się pozabijają? "Jesteś świadkiem przemocy. Musisz to zgłosić", a nie podśmiewaj się pod nosem. Nawet gdy "były neonazista" leje "brunatnego kowboja".