Dziennik Gazeta Prawana logo

"Za pomocą Pegasusa próbowano ukraść swobodę podejmowania decyzji wyborczych"

19 stycznia 2024, 07:21
Ten tekst przeczytasz w 1 minutę
Pegasus
Pegasus/shutterstock
"Za pomocą Pegasusa próbowano ukraść swobodę podejmowania decyzji wyborczych" - mówi w rozmowie z DGP Wojciech Klicki, specjalista ds. monitoringu procesu legislacyjnego w fundacji Panoptykon.

DGP: Sejm powołał komisję śledczą ds. wyjaśnienia afery Pegasusa. Od lat śledzi pan tę sprawę – co jest w niej najważniejsze?

Wojciech Klicki: W historii inwigilacji polityków i urzędników za pomocą tego systemu wiele osób podkreśla kwestię naruszenia prywatności. To oczywiście bardzo ważna sprawa, lecz tak naprawdę w tej aferze chodzi o tak fundamentalną rzecz jak uczciwość głosowania. Za pomocą Pegasusa próbowano ukraść swobodę podejmowania decyzji wyborczych.

Co to znaczy?

W 2019 r. Pegasusem inwigilowano Krzysztofa Brejzę, szefa kampanii wyborczej Platformy Obywatelskiej. Dzięki temu, że – bez jego wiedzy – zainstalowano to narzędzie na jego telefonie, służby zyskały dostęp do całej jego komunikacji, także tej prowadzonej przez szyfrowane aplikacje. 

CZYTAJ WIĘCEJ W SUBSKRYPCJI CYFROWEJ DGP »

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło Dziennik Gazeta Prawna
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj