Dziennik Gazeta Prawana logo

Litwie zaszkodzą złe relacje z Polską

14 stycznia 2011, 08:12
Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
Koczot: Ruszą inwestycje
Koczot: Ruszą inwestycje/Dziennik Gazeta Prawna
Nie musimy prowadzić interesów z Wilnem. Nasze być albo nie być od tego nie zależy.

Nie musimy budować mostu energetycznego z Litwą, nie musimy ciągnąć łączników gazowych, a Orlen może wycofać się z Możejek. Nic nam się nie stanie. Natomiast Litwini będą mieli kłopot.

W każdym z wielkich rządowych projektów zaplanowanych na Wschodzie więcej jest polityki niż biznesu. Bez polityki ambitne plany gospodarcze trafią do kosza.

Tak może być z gazociągami, które mają połączyć nasz system z litewskim. Polskie firmy się do tego nie palą, bo na inwestycję trzeba by wyłożyć około 1 mld zł. To dużo, kiedy ma się na głowie takie przedsięwzięcia, jak gazoport w Świnoujściu czy budowa połączeń z Niemcami, Czechami i Słowacją. Zachód jest dla nas atrakcyjniejszy niż Wschód – łączniki z naszymi południowymi i zachodnimi sąsiadami dają nam szanse podpięcia się pod system zaopatrujący kraje bardziej zamożne niż Litwa. Jeżeli polskie spółki będą mogły wybierać między Wilnem a Austrią, wybiorą Austrię.

Politycznie napompowane są także nasze inwestycje w litewską energetykę. Budowa elektrowni atomowej u północno-wschodnich sąsiadów wcale nie musi być polskim priorytetem, zwłaszcza że mamy zamiar inwestować w atom także u siebie. Do tego interesu chętnie weszliby Rosjanie. Warto, by Litwini o tym pamiętali.

Ciekawym projektem jest budowa mostu energetycznego. Biznes nie ma jednak do niego przekonania, skoro sprawa ciągnie się już od pięciu lat. Owszem, dobrze byłoby sczepić systemy Polski i Litwy, ale jeżeli to się nie stanie, to co? Polska ma na głowie potężne wydatki w swoją sieć. Znów atrakcyjniejsze dla nas są połączenia z Zachodem. Mamy dwie transgraniczne linie z Niemcami, dwie z Czechami i jedną ze Słowacją. Ze Wschodem też łączą nas kable, ale bezużyteczne: mamy dwa połączenia z Ukrainą, z czego jedno nie pracuje, i jedno niewykorzystywane z Białorusią.

Interesów na Litwie wcale nie musi robić Orlen. Spółka, której inwestycje u naszych sąsiadów są drogą przez mękę, więcej zyska, sprzedając biznes w Możejkach, niż tracąc czas i nerwy na sporach z Litwinami.

Od biznesu z Wilnem nie zależy nasze być albo nie być. Jeżeli polscy politycy zabiorą parasol ochronny, Litwini mogą pożegnać się z wielkimi inwestycjami. My na tym niewiele stracimy, a co pozostanie Wilnu? Interesy z Białorusinami i Rosjanami? To może oznaczać zepchnięcie na margines Europy.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło Dziennik Gazeta Prawna
Zapisz się na newsletter
Świadczenia, emerytury, podatki, zmiany przepisów, newsy gospodarcze... To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik Radzi. Chcesz się dowiedzieć, kto może przejść na wcześniejszą emeryturę? A może jakie ulgi można odliczyć od podatku? Kto może otrzymać środki w ramach renty wdowiej? Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj