Dziennik Gazeta Prawana logo

Odmowa przyjęcia orderu uderza w urząd prezydenta

1 lipca 2008, 23:17
Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
Kamil Durczok w DZIENNIKU
Kamil Durczok w DZIENNIKU/Inne
Istnieją instytucje, które powinny być wyjęte spod reguł bieżącej polityki. Walka polityczna nie powinna ich bezpośrednio dotyczyć. Szkoda, że przedwczorajsza ceremonia wręczenia orderów działaczom Studenckiego Komitetu Solidarności oraz Niezależnej Oficyny Wydawniczej NOW-a została przez część z nich potraktowana nie jako wyraz szacunku dla zasług, ale jak obraźliwy gest. Tylko dlatego, że ordery wręczał im Lech Kaczyński, który powiedział przy tym o dwa słowa za dużo - pisze w DZIENNIKU szef "Faktów" TVN, Kamil Durczok.

Ci, którzy odmawiają przyjęcia odznaczeń państwowych, zdają się nie pamiętać, że to nie Lech Kaczyński wręcza ordery. Robi to Prezydent Rzeczpospolitej Polskiej. I dlatego właśnie odmowa przyjęcia odznaczeń czy odesłanie orderów już odebranych uderza nie personalnie w Lecha Kaczyńskiego, ale w urząd prezydencki i symboliczne uznanie zasług wyrażane przez przyznawane ordery.

Jestem w stanie zrozumieć, że ludziom, którzy mają niewątpliwie duże zasługi wobec kraju, to, co powiedział przedwczoraj prezydent, mogło się nie spodobać. Rozumiem ich irytację i oburzenie. Jednak mimo wielkiego szacunku dla nich, trudno mi zrozumieć, dlaczego decydują się na tak emocjonalną reakcję. Czy dlatego tylko, że prezydent wywodzi się z obcej im formacji politycznej, mamy dezawuować znaczenie Orderu Odrodzenia Polski? Bo do tego właśnie to obrażanie się i wykonywanie gestów czysto politycznych prowadzi. Jeżeli odznaczenie można przyjąć lub nie, jeśli można je odesłać lub po prostu go nie odebrać, to znaczy, że staje się ono niczym innym jak tylko pretekstem do politycznych manifestacji.

Należy pamiętać, że przyznający odznaczenia prezydent w tym przypadku jest jedynie notariuszem tej czynności. I wobec przyznawanego zaszczytu nie ma znaczenia prezentowana przez Lecha Kaczyńskiego własna wizja historii najnowszej. Odznaczani dużo wcześniej wiedzieli, że to wizja - delikatnie rzecz nazywając - specyficzna. Opierająca się na podejrzeniach o spisek i zmowę elit, o jakąś brudną umowę zawartą w zaciszu gabinetów willi w Magdalence. Ale jeśli ktoś walczył o prawa innych, wykazał się odwagą, postępował godnie w trudnych sytuacjach - to walczył także o instytucje demokratycznego państwa. O przywrócenie sensu i znaczenia nadawanym odznaczeniom również. To bowiem Polska składa hołd najbardziej zasłużonym. I żadne niefortunnie wybrane na tę ceremonię słowa tego nie zmieniają.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zapisz się na newsletter
Świadczenia, emerytury, podatki, zmiany przepisów, newsy gospodarcze... To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik Radzi. Chcesz się dowiedzieć, kto może przejść na wcześniejszą emeryturę? A może jakie ulgi można odliczyć od podatku? Kto może otrzymać środki w ramach renty wdowiej? Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj