Komorowski kpi z "niedyspozycji" Gosiewskiego
17 września 2008
Oskarżenia PiS, że Bronisław Komorowski złamał prawo, stały się dla marszałka Sejmu okazją, by dopiec Przemysławowi Gosiewskiemu. "Zarzuty posła rozumiem lepiej, bo gdy pisał list ze skargą na mnie, był niedysponowany, co potwierdziły nagrania z Radia Maryja" - ironizował Komorowski. Same oskarżenia, że nie zawiadomił prokuratury o złożonej mu propozycji dotarcia do tajnego aneksu do raportu o WSI, nazwał próbą odwrócenia uwagi od odpowiedzialności za zniszczenie służb wojskowych.