Dziennik Gazeta Prawana logo

Władze PiS tracą cierpliwość do swoich posłów. Media obiegła wewnętrzna instrukcja

26 lutego 2026, 11:16
Ten tekst przeczytasz w 1 minutę
49. posiedzenie Sejmu X Kadencji
Władze PiS tracą cierpliwość do swoich posłów. Media obiegła wewnętrzna instrukcja/Agencja Gazeta
Jak ustaliła Interia, biuro prasowe PiS rozesłało do posłów rygorystyczną instrukcję: od teraz każdy występ w mediach musi zatwierdzić centrala. Samodzielne umawianie się na wywiady jest surowo zakazane, a za złamanie nowych zasad grożą dotkliwe kary dyscyplinarne. Powodem ma być chaos informacyjny wokół programu SAFE oraz narastające tarcia między frakcjami wewnątrz ugrupowania.

Władze PiS tracą cierpliwość do posłów, którzy na własną rękę układają sobie kalendarz medialny. Mariusz Błaszczak oraz Rafał Bochenek podpisali się pod wiadomością, która trafiła do wszystkich parlamentarzystów partii. Przekaz jest jasny: biuro prasowe przejmuje pełną kontrolę nad tym, kto, gdzie i o czym mówi.

Dotychczas wielu polityków PiS samodzielnie kontaktowało się z redakcjami, co często prowadziło do prezentowania opinii sprzecznych z oficjalną linią partii. Nowe reguły kategorycznie tego zabraniają. To centrala w Warszawie zdecyduje, który polityk najlepiej zaprezentuje stanowisko ugrupowania w konkretnym programie telewizyjnym czy radiowym - informuje Interia.

Program SAFE kością niezgody

Bezpośrednim zapalnikiem dla wprowadzenia "medialnego kagańca" stał się program SAFE. To właśnie w tej sprawie wewnątrz PiS zapanował największy szum informacyjny. Kierownictwo partii zauważyło, że część posłów relatywizuje oficjalne stanowisko lub wypowiada się w sposób niejednolity.

Wewnętrzna instrukcja bez ogródek wskazuje na ten problem. Jak podaje Interia, dokument ostrzega, że od dzisiaj każde odstępstwo od narzuconej narracji lub wystąpienie bez zgody biura prasowego skończy się konsekwencjami dyscyplinarnymi. Władze partii podkreślają, że od tej zasady nie będzie żadnych wyjątków.

Walka frakcji. Uderzenie w ludzi Morawieckiego?

Eksperci i dziennikarze łączą te radykalne kroki z rosnącymi napięciami wewnątrz Prawa i Sprawiedliwości. W partii trwa cicha wojna między stronnikami Mateusza Morawieckiego a jego twardymi krytykami. Politycy kojarzeni z byłym premierem wykazują ostatnio dużą aktywność medialną, co nie zawsze podoba się obecnemu kierownictwu klubu. Nowe przepisy mają ukrócić budowanie własnej rozpoznawalności przez poszczególnych działaczy kosztem spójności całego ugrupowania.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj