Dziennik Gazeta Prawana logo

Kaczyński zeznawał. Było sporo śmiechu

5 lutego 2010, 16:57
Ten tekst przeczytasz w 3 minuty
Kaczyński zeznawał. Było sporo śmiechu
Inne
O co szefa PiS pytała hazardowa komisja śledcza? Może o ustawę hazardową? Nie do końca. Jarosław Kaczyński opowiadał o grze w golfa, wyznał, które nazwiska trudno mu zapamiętać, zdradził, co według niego jest grzeszną przyjemnością, a nawet zapraszał jednego z posłów do PiS.

zaprezentował się jako . Często się uśmiechał, chętnie żartował. Jego nastrój szybko udzielił się członkom komisji, którzy chyba zapomnieli, że mają wyjaśniać wpływy lobbystów na ustawę hazardową, a .

"Aż mi się ciśnie na usta żeby zapytać pana, ?" - powiedział wicemarszałek Sejmu , odnosząc się do informacji, że hazardowy lobbysta Ryszard Sobiesiak to zapalony miłośnik golfa.

Pytanie Stefaniuka rozbawiło prezesa PiS. "Panie marszałku. Z przykrością muszę powiedzieć, że nie, chociaż i mieć takie możliwości. Ale nie mam, nie umiem i to jest już chyba stan stały" - przyznał śmiejąc się Jarosław Kaczyński.

"Proszę o pytania!" - próbował zdyscyplinować posła PSL szef komisji z PO. "Pozwolę sobie na takie rozluźnienie, bo jak inni grają w golfa, " - odparł Stefaniuk.

Swobodnie rozmawiało się prezesowi PiS także z Bartoszem Arłukowiczem, reprezentującym w komisji Lewicę. Do tego stopnia swobodnie, że w pewnym momencie , co szybko podchwycił z PO i doradził Arłukowiczowi, by skorzystał z tej propozycji.

"Nie zwykłem komentować słów pana posła Neumanna" - odparł . "Panu prezesowi Kaczyńskiemu za , ale nie skorzystam" - zwrócił się do szefa PiS i poprosił, by ten dobry nastrój, w jakim się znajduje, Kaczyński przelał na swoich partyjnch kolegów. "Trochę po cichu, trochę w tajemnicy przed panem toczymy dyskusje o polskiej prawicy i polskiej lewicy. Niech pan przeleje te dobre uczucia ze mnie na posłów Hofmana, Poncyliusza i Kamińskiego, a wtedy w Polsce będzie żyło się lepiej" - dodał, parafrazując wyborcze hasło Platformy Obywatelskiej. .

Czytaj dalej >>>

Wesoło było również, gdy prezes PiS przekręcał nazwiska, na przykład posła Arłukowicza, nazywając go "Arłukiewiczem". - poprawiał Kaczyńskiego Sekuła. Poseł jednak się nie obraził. "Nie jest pan pierwszy. " - przyznał Arłukowicz.

Wtedy Kaczyński zdradził, że zdarzają mu się problemy z zapamiętaniem niektórych nazwisk. Na przykład Antoniego Macierewicza. ", mimo że żeśmy się nieźle znali. Krótko mówiąc, to się zdarza przy trudnych nazwiskach" - stwierdził prezes PiS.

Nietypowo wyglądała też kolejna wymiana zdań między Jarosławem Kaczyńskim a Bartoszem Arłukowiczem na temat... przyjemności. Zdaniem byłego premiera . Pożyteczne to na przykład sport, niepożyteczne - alkohol. "Otóż . Niemniej są niektórzy ludzie, choć nigdy nie ośmieliłbym sądzić, że pan poseł, którzy to lubią. W związku z tym państwo musi coś z tym zrobić. Z jednej strony nie może tego puścić ot tak, bo miałoby to bardzo negatywne skutki, a z drugiej trudno wprowadzać prohibicję. Zawsze kończyło się to niedobrze" - przestrzegał .

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zapisz się na newsletter
Świadczenia, emerytury, podatki, zmiany przepisów, newsy gospodarcze... To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik Radzi. Chcesz się dowiedzieć, kto może przejść na wcześniejszą emeryturę? A może jakie ulgi można odliczyć od podatku? Kto może otrzymać środki w ramach renty wdowiej? Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj