zaprezentował się jako . Często się uśmiechał, chętnie żartował. Jego nastrój szybko udzielił się członkom komisji, którzy chyba zapomnieli, że mają wyjaśniać wpływy lobbystów na ustawę hazardową, a .
"Aż mi się ciśnie na usta żeby zapytać pana, ?" - powiedział
wicemarszałek Sejmu , odnosząc się do informacji, że hazardowy lobbysta Ryszard Sobiesiak to zapalony miłośnik golfa.
Pytanie Stefaniuka rozbawiło prezesa PiS. "Panie marszałku. Z przykrością muszę powiedzieć, że nie, chociaż i mieć takie możliwości.
Ale nie mam, nie umiem i to jest już chyba stan stały" - przyznał śmiejąc się Jarosław Kaczyński.
"Proszę o pytania!" - próbował zdyscyplinować posła PSL szef komisji z PO. "Pozwolę sobie na takie rozluźnienie, bo jak inni grają w golfa,
" - odparł Stefaniuk.
Swobodnie rozmawiało się prezesowi PiS także z Bartoszem Arłukowiczem, reprezentującym w komisji Lewicę. Do tego stopnia swobodnie, że w pewnym momencie , co szybko podchwycił z PO i doradził Arłukowiczowi, by skorzystał z tej propozycji.
"Nie zwykłem komentować słów pana posła Neumanna" - odparł . "Panu prezesowi Kaczyńskiemu za , ale nie skorzystam" - zwrócił się do szefa PiS i poprosił, by ten dobry nastrój, w jakim się znajduje, Kaczyński przelał na swoich partyjnch kolegów.
"Trochę po cichu, trochę w tajemnicy przed panem toczymy dyskusje o polskiej prawicy i polskiej lewicy. Niech pan przeleje te dobre uczucia ze mnie na posłów Hofmana, Poncyliusza i
Kamińskiego, a wtedy w Polsce będzie żyło się lepiej" - dodał, parafrazując wyborcze hasło Platformy Obywatelskiej. .
Czytaj dalej >>>
Wesoło było również, gdy prezes PiS przekręcał nazwiska, na przykład posła Arłukowicza, nazywając go "Arłukiewiczem". - poprawiał Kaczyńskiego Sekuła. Poseł jednak się nie obraził. "Nie jest pan pierwszy. " - przyznał Arłukowicz.
Wtedy Kaczyński zdradził, że zdarzają mu się problemy z zapamiętaniem niektórych nazwisk. Na przykład Antoniego Macierewicza. ", mimo że żeśmy się nieźle znali. Krótko mówiąc, to się zdarza przy trudnych nazwiskach" - stwierdził prezes PiS.
Nietypowo wyglądała też kolejna wymiana zdań między Jarosławem Kaczyńskim a Bartoszem Arłukowiczem na temat... przyjemności. Zdaniem byłego premiera . Pożyteczne to na przykład sport, niepożyteczne - alkohol. "Otóż . Niemniej są niektórzy ludzie, choć nigdy nie ośmieliłbym sądzić, że pan poseł, którzy to lubią. W związku z tym państwo musi coś z tym zrobić. Z jednej strony nie może tego puścić ot tak, bo miałoby to bardzo negatywne skutki, a z drugiej trudno wprowadzać prohibicję. Zawsze kończyło się to niedobrze" - przestrzegał .