Sprawę przecieku chce badać prokuratura. Warszawscy śledczy zwrócili się w do prokuratury apelacyjnej, by ta wyznaczyła jednostkę, która wyjaśni okoliczności tej sytuacji.
W sobotę "Rzeczpospolita" opublikowała fragmenty przesłuchań Ryszarda Sobiesiaka, które biznesmen na początku stycznia złożył w warszawskiej prokuraturze. Wynikało z nich, że akcja funkcjonariuszy CBA, którzy prześwietlali jego kontakty z prominentnymi politykami PO, mogła być .
Sobiesiak miał zeznać: „W czasie spotkania w sierpniu 2009 Marcin Rosół, z tego, co mówiła córka, zasugerował jej, że . (...) Córka powiedziała, że poinformował ją, że są donosy na mnie”.
Ponadto zeznania Sobiesiaka – który w podsłuchanych przez CBA rozmowach telefonicznych nie krył, że jest z politykami PO w bliskiej komitywie – . Sobiesiak twierdził, że zna Schetynę od 20 lat, natomiast były wicepremier utrzymywał, że znają się od 2003 r.
Jak poinformowała Renata Mazur, rzeczniczka praskiej prokuratury, w której przesłuchiwany był Sobiesiak, – w tym jego zeznania – sejmowej komisji śledczej wyjaśniającej tzw. aferę hazardową.