Dziennik Gazeta Prawana logo

"Za rządów PiS wszyscy z PO mieli teczki"

15 lutego 2010, 22:37
Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
Tusk, Nowak, Schetyna, Komorowski to tylko kilku polityków z listy osób, na które za rządów PiS zbierano haki - twierdzi Roman Giertych. Były wicepremier opowiada też o wydarzeniu, które mogło wpłynąć na negatywny stosunek szefa PiS do Radosława Sikorskiego.

Giertych wspomina jedno z posiedzeń rządu Jarosława Kaczyńskiego, na którym omawiano projekt rozszerzenia obowiązku składania oświadczeń majątkowych. Zdaniem byłego wicepremiera, niemożliwy do wykonania, bo obejmujący 300 tysięcy osób. "Zyta Gilowska, która siedziała obok mnie, trąciła mnie i powiedziała: <Panie premierze, na litość boską, niech pan coś zrobi>" - relacjonuje Giertych. Opowiada, że zwrócił uwagę, że w ustawie brakuje zapisu o kontrolowaniu majątku konkubentów.

"Nie sądziłem, by Kaczyński ocenił, że sobie z niego kpię. Po chwili dyskusji uznał, że ten konkubinat należy wpisać do ustawy. W tym momencie odezwał się Sikorski, który wiedział, że jest to szyderstwo z mojej strony. Ale przesadził, bo poszedł krok dalej. Bo powiedział: A może wpisalibyśmy do tej ustawy także konkubinaty jednopłciowe, przecież jesteśmy rządem europejskim" - relacjonuje Giertych.

"W tym momencie Jarosław Kaczyński poczuł się osobiście dotknięty. Stał się purpurowy. I odezwał się bardzo ostro do Sikorskiego. I to była chyba ostatnia Rada Ministrów, na której był Sikorski" - dodał.

Ale zdaniem Giertycha, Sikorskiego odwołano z rządu ze względu na jego konflikt z Antonim Macierewiczem, a nie z powodu istnienia jakichś haków.

Były wicepremier sam fakt zbierania haków potwierdza. "Jarosław Kaczyński jest głównym zbieraczem haków, najgłówniejszym w Polsce. PiS skonstruowało plan polityczny, który w 2007 roku był bliski realizacji, aby zgromadzić haki na jak największą liczbę ludzi" - mówi. Według słów Giertycha, za czasów rządów PiS zbierano materiały kompromitujące na temat wszystkich polityków Platformy. Czego dotyczyły te haki? "To Informacje na temat zupełnie odległej przeszłości, kwestii małżeńskich Tuska. Zastanawiał się, czy to się już wszystko przedawniło, czy nie można postawić zarzutu" - twierdzi Giertych.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zapisz się na newsletter
Świadczenia, emerytury, podatki, zmiany przepisów, newsy gospodarcze... To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik Radzi. Chcesz się dowiedzieć, kto może przejść na wcześniejszą emeryturę? A może jakie ulgi można odliczyć od podatku? Kto może otrzymać środki w ramach renty wdowiej? Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj