Dziennik Gazeta Prawana logo

"Myślałam, że to zwykły pisowiec". Mocne słowa Gronkiewicz-Waltz o Czarnku

24 marca 2026, 06:33
Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
Hanna Gronkiewicz-Waltz
Hanna Gronkiewicz-Waltz/PAP Archiwalny
"Pamiętam, jak pierwszy raz usłyszałam Przemysława Czarnka. Myślałam wówczas, że to zwykły pisowiec" – mówi w rozmowie z tygodnikiem "Wprost" europosłanka Hanna Gronkiewicz-Waltz. Była prezydent Warszawy i była wiceprzewodnicząca PO odnosi się także do zamieszania wokół programu SAFE i jego prezydenckiej alternatywy.

Pamiętam, jak pierwszy raz usłyszałam Przemysława Czarnka. Myślałam wówczas, że to zwykły pisowiec. Spytałam: "Skąd on się wziął?". Ktoś mi odpowiedział, że to jest profesor z KUL-u, z Lublina. Zaniemówiłam, bo jako profesor był wyjątkowo niekulturalny. Nie ma w nim takiego profesorskiego sznytu, jak u prof. Hanny Suchockiej, prof. Marka Safjana czy prof. Adama Strzembosza. Wszyscy oni przecież wykładali na KUL-u – spostrzega polityczka.

Gronkiewicz-Waltz: Protasiewicz nie ma racji, Nawrocki nie ograł Tuska

Przeprowadzająca wywiad Agnieszka Niesłuchowska zauważa,  że "zdaniem Jacka Protasiewicza, byłego szefa kampanii prezydenckiej Donalda Tuska, w sprawie programu SAFE doradcy prezydenta ograli obóz rządzący". Co na to Hanna Gronkiewicz-Waltz?

Protasiewicz był szefem kampanii 20 lat temu i wielu jeszcze pamięta, ile błędów w tej kampanii popełnił. Absolutnie nie ma racji! Było wiadomo, że prezydent raczej tej ustawy nie podpisze i będzie do upadłego występował przeciw Donaldowi Tuskowi, bo ma misję – chce skrócić jego premierostwo. Na szczęście ten plan mu się nie udał i program SAFE, choć trochę okrojony, będzie. Polska musi inwestować w bezpieczeństwo i rozwój naszej gospodarki, to nie podlega dyskusji – komentuje europosłanka.

Gronkiewicz-Waltz: Glapiński się skompromitował, nie zna przepisów

Gronkiewicz-Waltz nie zgadza się także z Władysławem Kosiniakiem-Kamyszem, który mówił, że "nie odpuści pieniędzy z NBP, zysku ze złota, którym chwalił się prezes Adam Glapiński i prezydent, prezentując projekt SAFE 0 proc.". Tego zysku nie będzie. NBP ma przecież same straty – na ok. 100 miliardów. Zresztą ten domniemamy zysk i tak w większości musiałby trafić do budżetu państwa – mówi polityczka.

Jeżeli ktoś ma straty, to nie może mieć zysku. To jest logiczne. Zakładając, że wynajdzie jednak rzekomy zysk, musi go w pierwszej kolejności przeznaczyć na pokrycie strat, zgodnie z rachunkowością bankowości centralnej. Prezes Glapiński jest zobowiązany do przestrzegania zasad obowiązujących w Europejskim Systemie Banków Centralnych – dodaje Gronkiewicz-Waltz.

Według europosłanki prezes NBP Adam Glapiński "po prostu się skompromitował, bo wychodzi na to, że nie zna przepisów".

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj