Lech Kaczyński twierdzi, że prawie 60 proc. emigrantów zastanawia się, czy nie wrócić do Polski. Dlatego nasze ambasady muszą zrobić wszystko, by ich przekonać do powrotu. Bo za granicą
często ludzie pracują na podrzędnych stanowiskach.
Rząd nie ma jednak czym ich zachęcić. Bo nie można im będzie zaoferować pomocy socjalnej czy niższych podatków. Stąd pomysł prezydenta, by dzieci emigrantów chodziły do szkół przy
ambasadach. Po co? Bo wtedy dzieciaki poznają polską historię, kulturę i język. Może w ten sposób zatęsknią za ojczyzną i wrócą.
Do tego ambasady mają też mieć internetowe połączenia z urzędami pracy w Polsce - by każdy, kto chce wrócić, mógł sprawdzić, czy będzie na niego czekać posada.
Dziennikarz. Zaczynał w „Super Expressie”, w Dziennik.pl od samego początku istnienia portalu, czyli kwietnia 2006. Obecnie jest wydawcą i redaktorem Newsroomu, zajmuje się także działem Technologie. W czasie wolnym gra w gry komputerowe oraz maluje figurki do Warhammera. Uwielbia koty.