20 tysięcy złotych. Tyle kosztować będzie wolność Jacka P., jednego z głównych bohaterów seksafery w Samoobronie. Taką kaucję wyznaczył sąd - informuje TVN24. Oskarżony o usiłowanie przerwania ciąży Anety Krawczyk asystent posła Łyżwińskiego nie będzie zwlekał. Jego adwokat zapewnia, że pieniądze jutro wpłyną na konto.
Jacek P. był pierwszą osobą z Samoobrony, która usłyszała zarzuty w tej aferze. Asystent posła Łyżwińskiego miał podawać Anecie Krawczyk oksytocynę - lek, przez który kobieta miała poronić. Jacek P. chciał usunąć ciążę, bo istniało przypuszczenie, że ojcem dziecka jest pracodawca P., czyli poseł Stanisław Łyżwiński.
To niejedyny zarzut. P. jest oskarżony też o narażenie życia i zdrowia Anety Krawczyk.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zobacz
|