Prezydent Lech Kaczyński uległ unijnemu lobby, bo zgodził się na zbyt szybką ratyfikację traktatu lizbońskiego - zasugerował redemptorysta.

Reklama

Senator Ryszard Bender, jego rozmówca, poszedł krok dalej: "Ojcze, ja nie chcę, żeby mój prezydent podlegał jakiemuś prezydentowi państwa, które ma ogromny wpływ. Żeby był namiestnikiem jak w czasach cara, żeby podlegał jakiemuś urzędnikowi, ale z mocy tego lizbońskiego ustalenia tak będzie"- ostrzegał Bender.

"Ale może prezydent chce? Może on chce?" - odpowiedział ojciec Rydzyk.

Jednocześnie zaproponował słuchaczom, by "chodzili do poszczególnych posłów z Platformy", a zwłaszcza do "tych, którzy przeszkadzają". Mają prosić, by władze przestały - jak się wyraził ojciec Tadeusz Rydzyk - oczerniać i dyskryminować jego rozgłośnię. "Dlatego tylko, że jestem Polakiem i księdzem katolickim (...) zależy mi na ojczyźnie i Polakach. Za to jesteśmy - ja również - oczerniani, dyskryminowani i przy współudziale tego rządu" - powiedział ojciec Rydzyk.

Duchowny żalił się na antenie, że władze odebrały mu unijne dotacje na unowocześnienie swego imperium medialnego. "Myśmy wystąpili o 33 miliony na rozbudowę uczelni i wszystkich spraw przy uczelni. Przyznano nam 15,3 miliona za rządów pana Kaczyńskiego. A ci? Urwali to. I to nie tylko nam, ale wiele projektów ucięli" - przypomniał

To była szykana inspirowana przez obecny rząd i podlegających mu urzędników - stwierdził dyrektor Radia Maryja.