Dziennik Gazeta Prawana logo

Awantura w Sejmie - PiS opuszcza obrady

13 czerwca 2008, 11:11
Ten tekst przeczytasz w 1 minutę
Marszałek Sejmu Bronisław Komorowski walczy z turystyką poselską
Marszałek Sejmu Bronisław Komorowski walczy z turystyką poselską/Inne
Zamieszanie w Sejmie. Posłowie PiS nie mogli zadawać pytań, więc wyszli z sali obrad. W stronę marszałka Komorowskiego posypały się okrzyki: "hańba!". Sejm bez nich przyjął ustawę o komercjalizacji. Jarosław Kaczyński ostro krytykował potem Komorowskiego za zamykanie ust opozycji i "nieznośne rezonerstwo". PiS rozważa wniosek o odwołanie Komorowskiego.

PiS chciał zadawać pytania do projektu ustawy o komercjalizacji i prywatyzacji. Ale marszałek Bronisław Komorowski na to nie pozwolił, tłumacząc, że nie przewiduje tego regulamin Sejmu. To rozsierdziło Jarosława Kaczyńskiego. Zażądał przerwy. Ale ten wniosek przepadł. Właśnie wtedy PiS opuścił salę obrad.

Prezes Prawa i Sprawiedliwości tłumaczył potem, że dotąd sejmowym zwyczajem posłowie mogli dopytywać się o szczegóły ustawy, o której za chwilę mieli decydować. Teraz marszałek Komorowski stłamsił opozycję - przekonywał Kaczyński.

"Już raz mówiłem, że on się nie nadaje na marszałka" - mówił o Komorowskim prezes PiS. Wyliczał wady polityka PO, wśród nich - "nieznośne rezonerstwo".

Kaczyński zastrzegł jednak, że PiS wróci do sali. Bo nie odmówi sobie przedstawienia wniosku o wotum nieufności dla ministra finansów Jacka Rostowskiego.

"Chcemy wyjasnić, dlaczego to właśnie odwołania ministra finansów się domagamy. Bo czego jak czego, ale kandydatów do wotum nieufności w tym rządzie nie brakuje. Minister Kopacz walczy tu o złoty medal z ministrem Ćwiąkalskim" - szydził prezes PiS.

Szef klubu PO Zbigniew Chlebowski zarządził na dziś wśród posłów Platformy dyscyplinę głosowania nad wnioskiem o odwołanie ministra finansów. Część polityków była wczoraj w Wiedniu na meczu Polska-Austria. Dziś jednak wszyscy stawili się w Sejmie.

"Nikt się nie zagubił na lotnisku ani nie utknął na granicy" - mówi dziennikowi.pl Grzegorz Dolniak, wiceszef klubu parlamentarnego PO. Przyznaje jednak, że po politykach widać zmęczenie, a oczy mają "podkrążone" i "na zapałki". "Widać długo opłakiwali porażkę" - żartuje Dolniak.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zapisz się na newsletter
Świadczenia, emerytury, podatki, zmiany przepisów, newsy gospodarcze... To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik Radzi. Chcesz się dowiedzieć, kto może przejść na wcześniejszą emeryturę? A może jakie ulgi można odliczyć od podatku? Kto może otrzymać środki w ramach renty wdowiej? Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj