Dziennik Gazeta Prawana logo

Kurskiego nie stać na przeproszenie Agory

10 lipca 2008, 23:15
Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
Jacka Kurskiego nie stać na przeproszenie Agory
Jacka Kurskiego nie stać na przeproszenie Agory/Inne
Jacek Kurski nie przeprosi na łamach "Gazety Wyborczej" jej wydawcy, spółki Agora za postawienie jej nieprawdziwych zarzutów. Bo za zamieszczenie ogłoszenia musiałby zapłacić około 52 tysięcy złotych. Kurski twierdzi, że "GW" terroryzuje tych, którzy się o niej krytycznie wypowiadają.

"Wykonałem tę część wyroku, która jest wykonalna" - powiedział Jacek Kurski. I zapłacił 10 tysięcy złotych na Zakład Niewidomych w Laskach oraz zwrócił Agorze 2680 złotych za koszta procesu. To za postawienie spółce nieprawdziwych i zniesławiających zarzutów, godzących - jak uznał sąd - w jej dobre imię i renomę. Kurski powiedział, że Agora "funkcjonuje w układzie medialnym" ze spółką J&S, z czego mają wynikać "oszalałe ataki na PiS" ze strony "GW"

Poseł miał też przeprosić spółkę w Telewizji Publicznej i na łamach "Gazety Wyborczej". I tego ostatniego punktu wykonać nie może. Bo go na to nie stać finansowo.

"Ogłoszenie w <Wyborczej> kosztuje około 52 tysięcy złotych, co w sumie z pozostałymi kosztami przekracza połowę moich rocznych dochodów" - wyjaśnia Kurski. "GW" zaproponowała znaczny upust, ale jego przyjęcie to byłoby dla posła PiS poniżej honoru.

Zdaniem posła PiS, wyrok skazujący go jest wyrokiem symbolicznym, gdyż "w dniu, w którym uniewinnia się Czesława Kiszczaka, <mordercę zza biurka> i oprawcę stanu wojennego górników z kopalni <Wujek>, którego Adam Michnik nazywał człowiekiem honoru, próbuje się doprowadzić do ruiny posła opozycji za krytyczne wypowiedzi, ale absolutnie w granicach prawa i polemiki politycznej".

W jego ocenie mamy do czynienia w Polsce z dławieniem wolności słowa i terrorem "Gazety Wyborczej", która - "przy pomocy posłusznych i usłużnych sędziów niedopuszczających żadnych wniosków dowodowych - może każdego zniszczyć i opluć, kto z powodu nierówności ekonomicznych nie ma szans procesować się z nimi".

Jak podkreślił, sprawa jest o tyle poważna, że dotyczy grona polityków i osób publicznych, które są pozywane przez "GW" dlatego, że zdarzają im się krytyczne wypowiedzi o "Gazecie".

"W podobnej sytuacji znajdują się również inni - tj. Zbigniew Wassermann, Jarosław Gowin, Andrzej Zybertowicz, Rafał Ziemkiewicz oraz Jarosław Kaczyński. W Polsce zaczynają obowiązywać standardy białoruskie i chętnie pójdę do więzienia, aby zwrócić uwagę publiczną na ten problem" - zaznaczył Jacek Kurski.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zapisz się na newsletter
Świadczenia, emerytury, podatki, zmiany przepisów, newsy gospodarcze... To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik Radzi. Chcesz się dowiedzieć, kto może przejść na wcześniejszą emeryturę? A może jakie ulgi można odliczyć od podatku? Kto może otrzymać środki w ramach renty wdowiej? Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj