Dziennik Gazeta Prawana logo

Wojna o Wałęsę na polskich euro

18 września 2008, 18:04
Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
W 2011 roku mamy mieć euro - ogłosił premier. Problem w tym, że nikt nie wie, nawet Narodowy Bank Polski, kto ma zdecydować o wyglądzie naszej nowej waluty. Ale politycy już się o to kłócą. SLD chce, by były tam wizerunki noblistów, m.in. Lecha Wałęsy - dowiedział się dziennik.pl. Na byłego prezydenta z rezerwą reagują PO i PSL. PiS w ogóle nie wierzy w obietnice o szybkim przyjęciu euro.

Każdy kraj w strefie euro wypuszcza swoje banknoty i monety. Ma też prawo do umieszczenia na monetach wizerunków postaci i rzeczy, które promują go najlepiej. Mogą to być znani politycy, postacie historyczne lub symbole. Co będzie na polskich euro?

Okazuje się, że nikt tego nie wie. Co więcej, nie wiadomo nawet, kto i na jakich zasadach ma wybierać polskie symbole na naszej unijnej walucie. Narodowy Bank Polski już dwa dni zastanawia się nad odpowiedzią na tak proste pytanie dziennika.pl.

"Powinniśmy zaprezentować się od jak najlepszej strony" - mówi dziennikowi.pl Wojciech Olejniczak z SLD. "A to, co mamy najlepsze, to nobliści. W tym Lech Wałęsa" - podkreśla polityk Sojuszu.

Czy nie boi się politycznych kłótni i kontrowersji, które towarzyszą postaci byłego prezydenta po tym, jak historycy Instytutu Pamięci Narodowej oskarżyli go o współpracę ze Służbą Bezpieczeństwa?

"Wszyscy nobliści, w tym Wałęsa" - stawia sprawę jasno Olejniczak. "I orzeł biały" - dodaje.

>>>Dziwne pomysły na polskie euro

Do pomysłu euro z wizerunkiem byłego prezydenta z rezerwą podchodzi Platforma Obywatelska. "Wolelibyśmy postacie historyczne wielkich Polaków" - mówi dziennikowi.pl Grzegorz Dolniak, wiceszef klubu PO.

"Postacie nie z najnowszej historii" - zastrzega i dodaje z rozbawieniem: "Koniecznie zweryfikowane historycznie. Żeby nie prowadzić do nowych wojen i społecznych podziałów". Czyli Lech Wałęsa niekoniecznie. Przynajmniej do czasu, aż wyjaśni się sprawa domniemanej współpracy byłego prezydenta z bezpieką PRL.

Polskie Stronnictwo Ludowe też woli postacie historyczne. "Najlepiej te, których nie można zlustrować i na których nie ma dokumentów w IPN" - podkreśla szef klubu ludowców Stanisław Żelichowski. Więc kto zamiast Lecha Wałęsy? "Choćby Mieszko lub Tadeusz Kościuszko" - mówi dziennikowi.pl.

Partii chłopskiej, jakiej jest PSL, bliskie są również chłopskie symbole. "Na euro może być na przykład bocian" - przyznaje Stanisław Żelichowski. Przeciwko bocianowi, a nawet żubrowi, nie ma też nic Grzegorz Dolniak z PO. "Kwestia dyskusji. Ale lepsze są postacie historyczne" - przyznaje.

Ani o Wałęsie na euro, ani nawet o samym euro nie chcą słyszeć politycy Prawa i Sprawiedliwości. Dlaczego? Bo nie wierzą w deklaracje premiera, że w 2011 roku przyjmiemy wspólną europejską walutę.

"Na euro może być choćby szef gabinetu premiera Sławomir Nowak" - żartuje Karol Karski z PiS. "Bo to będzie tak samo realne, jak zapowiedzi Tuska i Nowaka o wprowadzeniu euro" - mówi dziennikowi.pl poseł.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj