To miało być mocne wejście nowego publicystycznego programu w TVP. Ale się nie udało. Donald Tusk nie dał się namówić na telewizyjną debatę z Jarosławem Kaczyńskim. Pokusił się jedynie o złośliwy przytyk pod adresem prezesa PiS, że najpierw trzeba wyłączyć w studiu klimatyzację.
- zadeklarował na początku wywiadu w TVP Donald Tusk. Ale już nie odpowiedział na ponawiane pytanie, czy gotów jest do telewizyjnej debaty z liderem Prawa i Sprawiedliwości Jarosławem Kaczyńskim.
>>>Szefowi PiS szkodzi klimatyzacja
W końcu zbył prowadzącego zdaniem: . To był przytyk do niedawnej nieobecności szefa PiS na sejmowej debacie o kryzysie.
Poselską dyskusję - trwającą ponad osiem godzin - zorganizowano na wniosek PiS. Ale Jarosław Kaczyński nie wziął udziału w debacie. Nie był nawet obecny na sali posiedzeń. - tak Kaczyński w Radiu Maryja tłumaczył, dlaczego wyszedł wtedy z obrad.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zobacz
|