Siostra europosłanki SLD co miesiąc pobiera około pięciu tysięcy złotych z kasy Parlamentu Europejskiego - ustalił “Wprost”. Lidia Geringer de Oedenberg zatrudnia siostrę na stanowisku dyrektora biura poselskiego. Nie jest to nielegalne, ale źle widziane przez Brukselę.
". Czym innym jest dawanie dorobić na lewo szwagrowi, a czym innym legalne zatrudnianie siostry, z którą się współpracuje od wielu lat. Prawda jest taka, że tylko od rodziny mogę wymagać pracy po 16 godzin na dobę" - mówi "Wprost" Lidia Geringer de Oedenberg.
Europosłanka nie wie dokładnie, ile zarabia jej siostra? "Dokładnie nie pamiętam, ale chodzi o 4-5 tys. zł miesięcznie" - odpowiada.
>>> Lewica pójdzie do eurowyborów rozbita
. Prezydium Parlamentu Europejskiego w specjalnej uchwale potępiło jednak takie praktyki i zaapelowało do europosłów o ich unikanie. Formalny zakaz dawania pracy krewnym ma obowiązywać od początku następnej kadencji.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Powiązane
Zobacz
|