Jarosław Kaczyński przekonuje, że w Polce zagrożona jest wolność słowa i demokracja. To reakcja na skandaliczną, jego zdaniem, decyzję minister nauki Barbary Kudryckiej, która poleciła sprawdzić, jak przebiegała obrona pracy magisterskiej Pawła Zyzaka. To na jej podstawie Zyzak napisał kontrowersyjna książkę o Lechu Wałęsie.
Tymczasem to teraz mamy do czynienia z takim zjawiskiem. Zamachem na wolność słowa" - mówił Kaczyński.
>>>Zemsta na uniwersytecie za Zyzaka
Prezes PiS odniósł się także do porannej awantury dotyczącej wstrzymania finansowania partii politycznych. Platforma chcę ograniczyć finanse kontrkandydatom Tuska" - wyjaśnił Kaczyński.
Dodał, że PO poradzi sobie bez publicznych dotacji, bo ma specyficzne sposoby finansowania. Kaczyński odniósł się w ten sposób do sprawy finansowania kampanii Janusza Palikota. "Chcę przypomnieć też, że Wsparcie finansowe tej firmy było takie, że książka Tuska musiałaby się sprzedać w 75 tys. egzemplarzy, aby ta inwestycja się zwróciła. Tymczasem tych książek sprzedano zaledwie 13 tys." - podkreślił szef PiS.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Powiązane
Zobacz
|