Dziennik Gazeta Prawana logo

Zadzwonią do prezydenta w razie tragedii

14 kwietnia 2009, 19:27
Ten tekst przeczytasz w 3 minuty
Zadzwonią do prezydenta w razie tragedii
Inne
Rząd będzie powiadamiać prezydenta o takich wydarzeniach jak pożar w Kamieniu Pomorskim - dowiedział się DZIENNIK. Wicepremier i szef MSWiA Grzegorz Schetyna dziś rano miał powiedzieć swoim współpracownikom, że trzeba się zastanowić, w jaki sposób przekazywać prezydentowi informacje o wydarzeniach, które nie dotyczą bezpieczeństwa państwa.

"Ale skoro ani Kancelaria Prezydenta, ani BBN nie są w stanie tego robić, to możemy prezydenta powiadamiać, tylko trzeba ustalić jak" - mówi nam osoba z MSWiA. Z naszych informacji wynika, że także na posiedzeniu rządu Donald Tusk powiedział ministrom, że .

Zdaniem naszych rozmówców najprościej byłoby dopisać do rozdzielnika telefonicznego Rządowego Centrum Bezpieczeństwa kogoś ze strony prezydenta. "Na przykład któryś z oficerów ochrony prezydenta dostawałby z centrum SMS-a jak inni. Choć to może nie wystarczyć, bo sprawa katastrofy Casy pokazuje, że - ironizuje nasz rozmówca z rządu.

>>>Milion od rządu na pomoc ofiarom pożaru

Propozycję rządu Donald Tusk może przedstawić Lechowi Kaczyńskiemu po zakończeniu żałoby narodowej. Na razie premier stwierdził, że nie przyszło mu do głowy, że Kancelaria Prezydenta nie powiadomi Lecha Kaczyńskiego o tragedii. Do tej pory nie było zwyczaju, żeby rząd informował prezydenta o takich wydarzeniach jak pożary, ale warto się nad tym zastanowić, skoro budzi to emocje" - przyznał premier.

>>> "Nie miałem głowy myśleć, kto co wie"

Tusk o pożarze w Kamieniu Pomorskim dowiedział się ok. godz. 7 rano w poniedziałek. W jaki sposób? . Przed godz. 8 premier postanowił, że chce jak najszybciej dostać się na miejsce tragedii. Poleciał samolotem straży granicznej. za to, że nie powiadomił go o tragedii. "To wydarzenie pokazuje, że trzeba się zastanowić nad sposobem funkcjonowania naszego państwa. Po żałobie przystąpimy do tego, żeby niektóre sprawy rozliczyć" - stwierdził wtedy prezydent. I zapowiedział, że będzie domagać się spotkania z Tuskiem w tej sprawie.

- odpowiadał Schetyna w TVN 24. Wcześniej rzecznik rządu Paweł Graś stwierdził, że wystarczyło włączyć telewizor. Przeprosił jednak za "niefortunną wypowiedź".

Wymianę politycznych ciosów wokół tragedii w Kamieniu Pomorskim skrytykował abp Tadeusz Gocłowski. "Tak dramatyczne momenty wykorzystuje się do celów politycznych, brzmi to równie dramatycznie jak to, co się przydarzyło tym biednym ludziom" - mówił w Radiu Zet. I napominał: "Powstrzymajmy nerwy, kiedy taki dramat na ludzi spada, a politycy się kłócą, kto został wcześniej powiadomiony. To sprawa najwyższej klasy prezydenta i premiera."

>>> Zaremba: Prezydencie, tragedia to zły moment

Premier przedstawił plan pomocy pogorzelcom - dostaną do 10 tys. zł zasiłku i nowy dom, którego budowę sfinansują rząd i samorząd. Ma kosztować do 4 mln zł i powstanie w innym miejscu.

Bada je specjalna komisja. W czwartek ma przedstawić raport ze swoich prac. Premier zarządził też inwentaryzację hoteli socjalnych w całej Polsce. Pierwsze wyniki kontroli ma poznać w poniedziałek wieczorem.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj