”Lech Kaczyński pracował, pracował, aż sobie wypracował” - mówi Waldy Dzikowski. Poseł PO dodaje, że ma to związek z wywoływaniem konfliktów przez prezydenta. ”Zwłaszcza w czasie kryzysu ludzie woleliby mieć spokój, politykę dialogu, a nie konfliktu.
>>>Lech Kaczyński na sondażowym dnie
Argument ciągłych kłótni, jako powód spadku popularności prezydenta, przywołuje też Joachim Brudziński z PiS. Tyle że jego zdaniem prezydent nie wywołuje konfliktów, tylko jest w nie wciągany.
- uważa Brodziński. Poseł dodaje, że sporo winy leży po stroni mediów, które od początku kadencji "bezpardonowo atakują prezydenta". Do tego Kaczyński nie jest w przeciwieństwie do innych postaci ze sceny politycznej - ”Jest dużym kłopotem dla PR-owców i pewnie dlatego prezydent tak źle wypada w sondażach”.
>>> PiS znów traci. Ale Platforma także
Ta ostatnia uwaga martwi też Dzikowskiego. ”Martwi mnie, że urząd prezydenta jest tak źle oceniany” - mówi poseł PO, ale dodaje, że gdyby był pytany przez ankieterów, wynik prezydenta byłby jeszcze gorszy.