Dziennik Gazeta Prawana logo

Jest taśma kompromitująca Palikota

16 kwietnia 2009, 09:06
Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
Taśma na Palikota. Poseł milczy na jej temat
Taśma na Palikota. Poseł milczy na jej temat/Inne
"Kampania Janusza Palikota była nielegalnie finansowana dzięki fikcyjnym wpłatom studentów. Prokuratura ma dowody, ale uwaliła sprawę" - miał stwierdzić radny PO z Lublina Dariusz Piątek. Nagrał go dziennikarz "Gazety Polskiej". Ale radny twierdzi, że o tym nie wiedział, a jego słowa zmanipulowano.

Wypowiedzi Piątka są dość chaotyczne, urywane, od razu czuć, że nie była to informacja dla mediów, tylko towarzyska rozmowa lokalnego polityka z dziennikarzem. Piętek prawdopodobnie nie wiedział, że jest nagrywany. Jego wypowiedzi przytacza portal TVN 24.

>>>Studenci już nie będą wspierać Palikota

i to jest sto procent pewne. I prokuratura też się tym nie zajęła" - mówi Piątek. "Na kampanię jedna osoba może wpłacić tylko, wiadomo, dwanaście, trzynaście tysięcy. Skądś te kwoty musiały być. Te wpłaty były tak, że ten młody gówniarz (tak Piątek określa asystenta Palikota) wtedy szedł na deptak, patrzył, o ty na UMCS-ie studiujesz, znaczy z uczelni ktoś, nie? Tam masz konto gdzieś? Brał pieniądze. Szli do banku. Wpłacali i przelewali to na kampanię Palikota".

O "uwaleniu sprawy" Piątek mówi: "Oni się zabezpieczają. Oni mówią, że nie mają jeszcze dwóch świadków, których nie mogą złapać, albo jeszcze nie wezwali. Oni to mogą ciągnąć dwa trzy lata tak naprawdę, ale dlatego ".

Piątek jest skłócony z Palikotem. Jego rozmowa z dziennikarzem "Gazety Polskiej" została nagrana w marcu 2007. Opublikowano ją dopiero teraz. Sam radny mówi dziś, że nie pamięta wszystkich wypowiadanych wtedy słów i że być może część jego rozmowy została zmanipulowana. Poseł Palikot nie skomentował jeszcze tekstu w "Gazecie Polskiej". Wcześniej kilkakrotnie powtarzał, że zarzuty w sprawie finansowania jego kampanii są bezpodstawne.

>>>Sponsorowali Palikota, wygrali etaty

Na konto kampanii Palikota w 2005 r. wpłacono w sumie ponad 856 tys. zł. Śledczy ustalili, że wśród darczyńców było kilkunastu studentów, których nie było stać na darowizny sięgające kilkunastu tysięcy złotych. Jednak Nieprawidłowości, których doszukała się prokuratura, były wykroczeniem, a ono przedawnia się po roku.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zapisz się na newsletter
Świadczenia, emerytury, podatki, zmiany przepisów, newsy gospodarcze... To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik Radzi. Chcesz się dowiedzieć, kto może przejść na wcześniejszą emeryturę? A może jakie ulgi można odliczyć od podatku? Kto może otrzymać środki w ramach renty wdowiej? Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj