"Droga Lecha Wałęsy to droga nieustannej walki i ogromnej odpowiedzialności także za losy Polski. Wiem, jak ogromna cenę płaci za wierną służbę Polsce. Nazwisko Wałęsa to polski znak firmowy na całym świecie" - powiedział podczas uroczystości Andrzej Milczanowski, jeden z najbliższych współpracowników byłego prezydenta. Te słowa tak wzruszyły Lecha Wałęsę, że w jego oczach pojawiły się łzy.

Reklama

>>> Wałęsa przyznaje. Może kogoś wsypałem...

Akt nadania tytułu honorowego obywatela Szczecina wręczył Wałęsie przewodniczący Rady Miasta Bazyli Baran. Przypomniał, że wśród uhonorowanych są już m.in. Władysław Bartoszewski i abp Kazimierz Majdański. "Te nazwiska wskazują, do jakich wartości się odnosimy. Cieszymy się, że jest pan z nami" - zwrócił się do Lecha Wałęsy.

Uchwałę nadającą tytuł radni przyjęli we wrześniu ubiegłego roku głosami PO. Przeciwko było PiS - które dzisiejszą uroczystość zbojkotowało, a SLD wstrzymało się od głosu.

>>> Wałęsa o prezydencie na pogorzelisku: Żałość

Reklama

Jeszcze przed uroczystością Lech Wałęsa został zaczepiony przez stoczniowca, który stracił pracę i prosił o pomoc w ratowaniu stoczni. "Gdyby było rozwiązanie, sam bym jeszcze raz skoczył przez płot, ale tu nie ma rozwiązania. Musimy znaleźć rozwiązanie, ale nie takimi metodami, musimy lepiej wybierać" - powiedział mu Lech Wałęsa.