Tadeusz Cymański: Ha! I tak, i nie. Czasami sądy mnie zdumiewają. W poprzednim wyroku była przesada.
To zasadnicza różnica, choć daleki jestem od triumfalizmu. Dzisiaj standardy wyznacza nie sąd, ale pewien sztukmistrz z Lublina. Po tym jak wyznaczył je na takim poziomie, gorszenie się
językiem naszych spotów to przesada. Chwała też dziennikarzom, że przy okazji tej sprawy przypomnieli filmiki Platformy z poprzedniej kampanii - o hospicjach, wypadkach na drogach. Jeżeli
mówimy o precyzji, stosowaniu zasad fair play i elegancji to, panie i panowie z PO, przyganiał kocioł garnkowi. Tyle że my w roli garnka.
Mamy pytać, czy senator Tomasz Misiak jest aferzystą?
My nie święci, ale czy mamy iść w tę stronę? Są jakieś granice. Jak się kogoś opluje, to można się wytrzeć z tej śliny. A insynuacja to nie ślina, przykleja się na bardzo długo.
Zbigniew Chlebowski mówi, że Palikot jest finezyjny, a my bezlitośni i agresywni. Co to za finezja? "Wykończę ich. Prezydent to kurdupel". Wściekłość i nienawiść do PiS
jest silna, ale nawet szanowani ludzie w PO umywają ręce w sprawie Palikota. Ktoś powiedział, że problemem na świecie nie są ludzie źli, tylko milczenie dobrych. My milczeć nie będziemy.
Będziemy najwyżej ostrożniejsi.