Dziennik Gazeta Prawana logo

Prezydent bije się w pierś: To moja wina

8 maja 2009, 10:10
Ten tekst przeczytasz w 1 minutę
Prezydent bije się w pierś: To moja wina
Inne
Szczere wyznanie szefa prezydenckiej kancelarii. "To nasza wina" - powiedział Piotr Kownacki. To reakcja na tekst DZIENNIKA. Napisaliśmy, że przez opieszałość otoczenia Lecha Kaczyńskiego dziewięciu zagranicznych ambasadorów nie może rozpocząć pracy w Polsce.

"Prezydent nie ma czasu i trudno uzgodnić wspólny termin z ambasadorami oraz - powiedział Piotr Kownacki w Radiu ZET. Po czym dodał, że "ambasadorowie są biedni, ale myślę że jakoś sobie radzą".

>>> Prezydent nie uznaje Trzeciego Świata

DZIENNIK napisał, że przez opieszałość Kancelarii Prezydenta dziewięciu zagranicznych ambasadorów nie może rozpocząć pracy w Polsce. Dyplomaci nie mogą się doczekać na spotkanie z Lechem Kaczyńskim, który powinien odebrać od nich listy uwierzytelniające.

Chodzi o dyplomatów z Azji, Afryki i Ameryki Środkowej - m.in. z Jordanii, Libii, Wybrzeża Kości Słoniowej i Gwatemali. Wszyscy na co dzień rezydują za granicą - ośmiu w Berlinie, jeden - przedstawiciel Bangladeszu - w Hadze. Każdy z nich reprezentuje swój kraj w kilku europejskich państwach.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj