Prezes PiS zapowiada, że jeszcze dziś wyśle do premiera Donalda Tuska list z dwiema propozycjami. Jakimi? Jarosław Kaczyński po raz kolejny zasugeruje wystąpienie PO z Europejskiej Partii Ludowej i związanie się z innym - mniej "niemieckim" - ugrupowaniem w Parlamencie Europejskim oraz solidarne wystąpienie polskich polityków do Angeli Merkel. "Musimy jednoznacznie pokazać, że nie akceptujemy takiego stanu rzeczy" - tłumaczył Kaczyński.

Schetyna: Wypędzeni? Niech Niemcy lepiej milczą

Zdaniem prezesa PiS to Platforma Obywatelska ponosi odpowiedzialność za to, że w ogóle doszło do tej sytuacji. "Gdyby władza w Polsce była bardziej stanowcza, to Niemcy wiedzieliby, że nie mogą sobie na to pozwolić" - stwierdził.

"To co robi Jarosław Kaczyński i politycy PiS jest niegodziwe. Wykorzystywanie w kampanii wyborczej antyniemieckich fobii, języka agresji, elementów nacjonalistycznych jest niegodziwe" - powiedział szef klubu PO Zbigniew Chlebowski.

Odnosząc się do odezwy CDU/CSU premier Donald Tusk powiedział, że stanowisko polskiego rządu w sprawie wypędzeń po II wojnie światowej jest znane: Polacy potępiają wypędzenia, ale ich sprawcami było państwo niemieckie.

>>> "PiS straszy dzieci Krzyżakami"

"My Polacy i polski rząd podkreślamy, że znani są ci, którzy są odpowiedzialni za to, co się stało po roku 1945: Niemcy są za to odpowiedzialni, Adolf Hitler, naziści, państwo niemieckie, III Rzesza - są odpowiedzialni za skutki II wojny światowej, w tym te skutki po roku 1945, a więc także za masowe przesiedlenia" - mówił we wtorek Tusk.

Wczoraj CDU/CSU - chadeckie partie Angeli Merkel - wystąpiły z odezwą do Europy o potępienie "wypędzeń Niemców po II wojnie światowej" i przyznanie im prawa do powrotu do domów.