Kilka dni temu w niemieckiej prasie pojawiło się oświadczenie dwóch niemieckich partii CDU i CSU, że "wypędzenia każdego rodzaju muszą zostać potępione na płaszczyźnie międzynarodowej, a naruszone prawa muszą zostać uznane".

>>> To drastycznie antypolskie. A PO milczy

Politycy PiS uznali, te słowa za antypolskie i pytali, czy polska flaga powiewa jeszcze nad Szczecinem. Dziś Kurski w programie "Kwadrans po ósmej" w TVP 1 dodał, że PO popełnia błąd, bo będąc wraz z CDU w Europejskiej Partii Ludowej mogła w ostrzejszy sposób zareagować na wystąpienie.

>>> Schetyna: Wypędzeni? Niech Niemcy milczą

"W 1939 roku też był nurt w polityce i publicystyce polskiej, który kazał lekceważyć histeryczne przemówienia Hitlera kwestionujące terytorium Rzeczpospolitej i postulujące budowę korytarza" - powiedział poseł PiS.

>>> Talaga: Postawmy Niemców do pionu!

Dodał, że partia Tuska powinna udowodnić swoją polskość przez stanowczą reakcję na to, co robi partia Angeli Merkel. "Namawiamy PO, by Donald Tusk i Jarosław Kaczyński razem, na przykład 4 czerwca, wręczyli Angeli Merkel rezolucję potępiającą odezwę jej partii" - stwierdził.
Zdaniem Joachima Brudzińskiego, członka władz PiS, Kurski się zagalopował. "My jedynie apelowaliśmy do Donalda Tuska, aby polski rząd wystąpił z oficjalnym stanowiskiem w tej sprawie do kanclerz Angeli Merkel. Żadnej tego typu inicjatywy ze strony PiS z wręczaniem rezolucji kanclerz Niemiec nie przewidujemy" - powiedział nam Brudziński.