"Z prób porozumiewania się z premierem mam złe wspomnienia" - wyznaje Lech Kaczyński. Prezydent dodał także, że za "wysoce oryginalną" uznaje decyzję szefa rządu, który przeniósł polityczną część obchodów 20. rocznicy 4 czerwca z Gdańska do Krakowa.
mówi prezydent w wywiadzie dla "Newsweeka". Lech Kaczyński dodał, że im lepiej przebiega rozmowa z Donaldem Tuskiem, tym gorsze są potem rezultaty.
>>> Nałęcz: Prezydent jak maczuga, PO złośliwe
Prezydent odniósł się również do pomysłu obchodów 4 czerwca w Krakowie, a nie w Gdańsku. - dodał, podkreślając, że nie będzie go tego dnia w Krakowie, ponieważ "nie ma zdolności bilokacji".
"Mogę powiedzieć jedno: obchody powinny odbywać się w Gdańsku, bo był on wtedy stolicą Solidarności, i to tam w Stoczni Gdańskiej, dziewięć lat wcześniej zaczęła rodzić się wolna Polska" - powiedział prezydent "Newsweekowi".
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Powiązane
Zobacz
|