Jerzy Buzek, dla którego Polska walczy o stanowisko szefa Parlamentu Europejskiego, może liczyć na poparcie Niemiec. Taką deklarację złożył przewodniczący Bundestagu Norbert Lammert. DZIENNIK dowiedział się, że Niemcy wypili już nawet toast za sukces byłego polskiego premiera.
"Bardzo bym się cieszył, że właśnie po tym, jak przewodniczącym PE był Niemiec Hans-Gert Poettering, teraz przewodniczącym zostałby Polak" - ogłosił dziś oficjalnie Norbert Lammert podczas wspólnej konferencji z marszałkiem Sejmu Bronisławem Komorowskim.
>> Niemcy największym sojusznikiem Buzka
DZIENNIK dowiedział się, że podczas wczorajszej kolacji "Bardzo bym chciał, by po naszym przewodniczącym, szefem PE został wasz kandydat" - mówił szef Bundestagu podczas nieoficjalngo spotkania.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Powiązane