Prezes PiS miał być w budynku prokuratury o godz. 14, ale się spóźnił kilka minut. - tylko tyle powiedział Kaczyński dziennikarzom zebranym przed prokuraturą okręgową.
>>> Czy Kaczyński kazał zbierać haki na PO
Prokuratorzy skończyli go przesłuchiwać tuż przed godz. 18. Na to przyjdzie czas dopiero gdy skończymy sprawę" - powiedział nam rzecznik zielonogórskie prokuratury Kazimierz Rubaszewski. Oskarżyciele wyjaśniają, czy za rządów PiS w służbach specjalnych szukano "haków" na polityków PO oraz czy nielegalnie inwigilowano dziennikarzy.
W maju DZIENNIK ujawnił, że prokuratorów interesuje,
Oskarżyciele zarządzili w ABW audyt, by dowiedzieć się - czy w czasach, gdy Kaczyński był premierem - poszukiwano informacji o Wałęsie oraz o innych politykach. Śledczy kazali sprawdzić kto miał dostęp do tych dokumentów i czy wyniesiono je poza siedzibę ABW.
Prokuratorzy w tej sprawie chcą jeszcze przesłuchać Bogdana Święczkowskiego, ówczesnego szefa ABW oraz Zbigniewa Ziobro, byłego ministra sprawiedliwości.
O zbieraniu "haków" na polityków PO opowiedział prokuratorom Janusz Kaczmarek, były prokurator krajowy i szef MSWiA w rządzie PiS. Kaczmarek zrelacjonował śledczym nieformalne spotkania z premierem Kaczyńskim, w których brał udział on sam, Zbigniew Ziobro i Bogdan Święczkowski.