Dziennik Gazeta Prawana logo

Rokita słono zapłaci za kłótnię w samolocie

29 czerwca 2009, 12:23
Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
Jaką karę Niemcy wlepią Janowi Rokicie za kłótnię w samolocie? Najpewniej grzywnę w wysokości uzależnionej od jego zarobków. "Nie będzie taryfy ulgowej" - mówi niemiecki prokurator, komentując awanturę w maszynie Lufthansy zakończoną wyprowadzeniem Rokity w kajdankach.

"Mamy świadomość, że pan Rokita jest w Polsce osobą znaną, ale - powiedział "Wprost" rzecznik Prokuratury w Landshut Ralph Reiter.

>>> Kaczyński broni godności Rokity

Tygodnik ustalił, że Jan Maria Rokita otrzyma w najbliższych dniach pisemne orzeczenie winy - zostanie mu najprawdopodobniej zarzucone zakłócenie porządku.

Rokicie pozostaną wówczas dwa wyjścia: akceptacja kary i wpłata pieniędzy w wyznaczonym terminie, co pozwoli zakończyć sprawę. Były polityk PO może też odrzucić orzeczenie prokuratury, ale wówczas czeka go proces.

Do incydentu na monachijskim lotnisku - w wyniku którego Jan Rokita został skuty kajdankami i wyprowadzony z samolotu - doszło na początku lutego. Jak on sam opisywał całe zdarzenie?

"Mieliśmy płaszcze zimowe i kapelusze. Miejsca bagażowe nad naszymi fotelami były już pełne. Więc położyłem te płaszcze i kapelusze na jakimś wolnym miejscu i przypiąłem je paskami do siedzenia" - relacjonował dla DZIENNIKA. "Nagle stewardesa z niesłychaną agresją rzuca te kapelusze na Nelli, krzyczy coś po niemiecku, otwiera nad nami te przegrody bagażowe, które są pełne, i próbuje ze złością wepchnąć tam nasze płaszcze.

>>> Posłuchaj, jak krzyczał Jan Rokita

Wtedy Rokita wstał, wyjął płaszcze i przełożył do innego, mniej zapchanego luku bagażowego. "Ta stewardesa znów podeszła do mnie, zaczęła krzyczeć, że tu ona rządzi, a nie ja, i że mam opuścić samolot. Potraktowaliśmy to jako żart" - opowiadał.

Po kilkunastu minutach na pokład wkroczyli policjanci. Rozkazali Rokicie opuścić samolot. Jego żona mogła zostać.

"Tłumaczyłem im, że nie opuszczę. Miałem przecież bilet, to był ostatni lot do Krakowa, była prawie północ, Nelli miała być rano w Sejmie" - relacjonował były poseł. Nawet bezpieka miała lepsze, bardziej wygodne" - opowiadał.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zapisz się na newsletter
Świadczenia, emerytury, podatki, zmiany przepisów, newsy gospodarcze... To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik Radzi. Chcesz się dowiedzieć, kto może przejść na wcześniejszą emeryturę? A może jakie ulgi można odliczyć od podatku? Kto może otrzymać środki w ramach renty wdowiej? Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj