"Nasze trudne prowadzone od wielu miesięcy zabiegi okazały się skuteczne" - powiedział DZIENNIKOWI Radosław Sikorski. Minister spraw zagranicznych cieszy się, że Jerzy Buzek ma fotel szefa Parlamentu Europejskiego "w kieszeni". Radości nie umniejsza skrócenie kadencji Polaka. Buzek będzie pełnił urząd tylko 2,5 roku. Drugie tyle PE szefować będzie lider socjalistów Martin Schulz.
, że 14 lipca, na pierwszym po wyborach posiedzeniu Parlamentu Europejskiego to właśnie Jerzy Buzek zostanie wybrany jego przewodniczącym.
>>>Buzek dzieli się fotelem szefa europarlamentu
"Polityka uczy ostrożności w celebrowaniu zwycięstw przed końcowym gwizdkiem, w tym przypadku głosowaniem. Ale " - powiedział DZIENNIKOWI.
Jego zdaniem nominacja Polaka to nobilitacja - .
Jerzy Buzek pokieruje pracami PE dzięki porozumieniu jakie zawarli w Sztokholmie lider chadeków Joseph Daul i przewodniczący socjalistów Martin Schulz. Na jego mocy w zamian za wzajemne poparcie w głosowaniu , ale to Polak obejmie stanowisko pierwszy.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zobacz
|